nawyk

NAWYK 8: ABY CEL ZREALIZOWAĆ TRZEBA PRIORYTETYZOWAĆ!

Jeśli jesteś jak większość znanych mi ludzi Twoja lista zadań do wykonania zdaje się nie mieć końca. Możesz mieć uporządkowaną, podzieloną na konteksty listę (nawyk 5), możesz planować (nawyk 3), a i tak każdego dnia pojawiają się na niej kolejne punkty do zrealizowania.

NAWYK 8:
UPRASZCZANIE

Podstawowym problemem jest to, że ludzie na listach zapisują wszystko… dosłownie wszystko. Kiedy przystępujesz do działania już od samego patrzenia na ogrom zadań jest Ci niedobrze i Twój umysł podpowiada ci tysiące wymówek. A kiedy już pokonasz prokrastynację wpadasz w wir pracy i odhaczasz wszystkie zadania jak leci, nie znajdując ani chwili na odpoczynek. W tym miesiącu zajmiemy się więc upraszczaniem list zadań do niezbędnego minimum.

  1. Zastanów się zanim zapiszesz

    Zacznijmy od tego, że wpisujemy na nasze listy zadań za dużo. Mamy tendencję do robienia z nich kilometrowej długości listy życzeń. Kiedy robisz listę zakupów zapisujesz na niej tylko to co faktycznie jest Ci niezbędne do przygotowania posiłków na najbliższe dni – ani mniej, ani więcej. Tymczasem spisując listę zadań często fantazjujemy i umieszczamy na niej rzeczy, na których wykonanie i tak nigdy nie mamy czasu. To zupełnie tak jakbyś na cotygodniowej liście zakupów umieściła nowe meble, tylko dlatego, że marzy Ci się ich wymiana. Jeśli na coś mnie nie stać, to nie wpisuję tego na listę zakupów i taką samą zasadę powinno się zastosować w stosunku do swojego czasu. Jeśli szkoda mi na coś czasu (bo mam inne, ważniejsze tematy), to czy w ogóle powinnam to zapisywać na liście? Fajnie byłoby kupić nowe meble, ale ważniejsze jest mieć co jeść i opłacić rachunki, fajnie by było zrobić sobie w końcu ten szalik na drutach, ale ważniejsze jest dla mnie sprzątnąć mieszkanie. Takie marzenia możemy sobie zapisać na liście pod tytułem „Kiedyś/może” i sięgnąć po nią, kiedy okoliczności będą temu sprzyjać – może na udzierganie szalika znajdziesz czas podczas urlopu?

  2. ELIMINUJ

    Wyjmij swoją listę zadań, przejrzyj ją i zastanów się, czy jest na niej coś co da się wykreślić. Może są tam zadania, które nie są konieczne, przedawniły się,  lub takie, które możesz delegować. Wykreśl je. Do niektórych decyzji trzeba dojrzeć, dlatego za tydzień przejrzyj listę ponownie. Może tym razem zdecydujesz się wykreślić zadanie, co do którego jeszcze tydzień temu się wahałaś.

    Podczas przeglądu tygodnia możesz dodać punkt polegający na przejrzeniu listy pod kątem wykreślenia z niej zbędnych zadań.

     
  3. Wybierz priorytety

    Na każdy dzień wybieram 3-5 zadań głównych. To są zadania, które bezwzględnie muszę wykonać danego dnia. Jeśli są to zadania czasochłonne – wybieram 3, jeśli są to rzeczy proste, to zwiększam ich ilość maksymalnie do 5. Te zadania muszą być kluczowe, muszą przybliżać Cię do Twoich wielkich celów. Wszystko pozostałe to tylko dodatki. Warto by wszystkie zadania związane były z naszymi priorytetami, ale jak wiadomo nie zawsze tak się da. Zacznij dzień pracy właśnie od tych najważniejszych zadań, aby mieć pewność, że zostaną ukończone.

    Nie rób rzeczy, które nic Ci nie dają, nic nie wnoszą i nie przybliżają Cię do celów, lub nie służą Ci w inny sposób. Jeśli robisz coś co nie przyniosło Ci de facto żadnych wymiernych korzyści, to chyba właśnie zmarnowałaś swój czas.

    Pamiętaj by na koniec dnia zostawić zadania nie wymagające analizy i podejmowania złożonych decyzji, ponieważ wtedy Twoja siła woli jest najbardziej osłabiona możesz najzwyczajniej w świecie, nie podołać złożonej analizie.

     
  4. Ogranicz swoje zobowiązania

    Ile obecnie masz zobowiązań wobec innych jak i wobec samej siebie? Być może chodzisz na siłownię, na basen i do tego biegasz. Czy na pewno stać Cię na poświęcanie tyle czasu dla sportu? Musisz nauczyć się szanować swój czas i, jeśli to konieczne, odmawiać. Czy masz czas udzielać się w trójce klasowej, albo piec ciasta na szkolny kiermasz? Pozostań tylko przy tych zobowiązaniach, które dają Ci radość, lub zbliżają Cię do celu.

  5. Ogranicz pożeracze czasu

    Nie oglądam telewizji i nie czytam gazet, dzięki temu z mojej listy zadań spadły takie punkty jak prasówka, czy obejrzenie zaległych odcinków serialu. Najnowszych wiadomości słucham rano w radio robiąc makijaż, dzięki czemu jestem na bieżąco, nie tracąc dodatkowego czasu.