źródło: kaboompics.com
źródło: kaboompics.com

TIP OF THE MONTH: ZARZĄDZANIE PRZEZ SZWENDANIE

Od lat powszechnie wiadomo, że siedzący tryb życia jest szkodliwy dla zdrowia. Najczęściej  powtarzane następstwa, to zwiększenie prawdopodobieństwa zachorowania na cukrzycę, choroby układu krążenia oraz zwyrodnienia kręgosłupa. Co jednak może zrobić osoba, która spędza 40 godzin tygodniowo na pracy typowo biurowej?

Odpowiedzią na to pytanie jest zarządzanie przez szwendanie. Tą zabawną nazwą określam wykonywanie możliwie dużej liczby zadań w ruchu. Przykładowo, kiedy rozmawiam przez telefon komórkowy wychodzę z biura i krążę po budynku. Dzięki temu poprawiam krążenie, mogę rozprostować kości i trochę się dotlenić. To wszystko plus chwilowa zmiana otoczenia pozwala oczyścić umysł i jaśniej myśleć. Poza korzyściami dla mojego ciała i umysłu jest to też ukłon w stronę współpracowników. Każdy kto pracował kiedyś w open space, choćby małym (5-10 osób), doskonale zdaje sobie sprawę jak trudno jest skupić się na pracy, kiedy tuż obok toczą się trzy rozmowy telefoniczne. Oprócz wędrownych rozmów telefonicznych, zarządzanie przez szwendanie obejmuje również zastępowanie maili załatwianiem spraw twarzą w twarz. Zamiast pisać do kogoś, kto jest w tym samym budynku, po prostu do niego idę. Pisanie maili, często przybiera formę odbijania piłeczki, przez co staje się nieefektywne. W odpowiedzi na jednego maila, dostajesz kolejne wiadomości, które trzeba przeczytać i na nie odpowiedzieć. Dlatego bardziej efektywna jest rozmowa twarzą w twarz. Zastępuje ona bowiem wymianę, często nawet kilkunastu maili, a Ty podczas przechadzki, poprawisz krążenie.

Nilofer Merchant posunęła się o krok dalej i poleca przeniesienie spotkań z sali konferencyjnej na świeże powietrze. Oczywiście nie każde spotkanie może się odbyć w takiej formie, ale niezobowiązujące spotkania wewnętrzne – czemu nie!

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

TIP OF THE MONTH: GUMOWA KACZUSZKA DO ZADAŃ SPECJA... Czy Ty też tak masz, że nie mogąc znaleźć rozwiązania jakiegoś problemu szukasz pomocy u współpracowników lub domowników? Zaczynasz opisywać im proble...
TIP OF THE MONTH: SKUTECZNIE UMÓW SIĘ Z PRZYJACIÓŁ... Jak często spotykasz się w gronie przyjaciółek? Widzicie się z okazji Twoich urodzin, padacie sobie w ramiona, przepraszacie, że tak dużo czasu minęło...
Tip Of The Month: Zoptymalizuj sen! Dzisiaj mam dla Ciebie praktyczną poradę: zoptymalizuj sen! Czy można zoptymalizować sen? Jak się okazuje - można! Każdy jest inny. Różnimy się stane...
10 powodów dla których MASZ czas ćwiczyć! Dzisiejszy świat pędzi naprzód i nie ogląda się by sprawdzić czy za nim nadążasz. Praca na pełen etat i opieka nad dzieckiem to nie lada wyzwanie, a p...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • https://www.youtube.com/wicherwmediachwwm Joasia

    Super pomysl z tym szwendaniem :)

  • https://www.magdalenarolnik.pl Magdalena Rolnik

    Fajny pomysł, zwłaszcza dla osób w wieeeelkich biurowcach :) O zakazie korzystania z wind nie wspomniałaś, ale zawsze można dodać nowe zasady :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Już od 7 lat nie pracuję w biurze z winą więc o tym nie pomyślałam(^_^) Skoro brak windy oczywiście „szwendanie” odbywa się całkowicie pieszo.

  • http://nettelog.pl/ Żaneta Jażdżyk

    Open space – błogosławieństwo i przekleństwo zarazem 😛 Podoba mi się taka forma pracy, ale czasami chciałabym by był mniej „open” :) Ale dzięki temu nauczyłam się pracować ze słuchawkami na uszach 😀
    A swoją drogą fajna idea (i nazwa :D)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Szybkość przepływu informacji i łatwość dostępu do pomocy (innych osób), którą daje open space jest plusem kiedy sama z niej korzystasz. Gorzej kiedy chce z niej (twojej pomocy) skorzystać ktoś inny(^_-).

      Ogólnie czytałam kiedyś wyniki badań jakiegoś Polaka, które wykazały, że globalnie open space nie przynosi żadnych korzyści, ponieważ produktywność na open space jest mniejsza, więc fakt, że możesz tam upchnąć więcej ludzi nie daje Ci przewagi, bo pracują mniej wydajnie, a każdy pracownik to dodatkowy sprzęt etc.

  • http://dziewczynkajakmalinka.blogspot.com/ Dziewczynka Jak Malinka

    Ja zawsze kiedy rozmawiam przez telefon musze sie ‚szwendac’ nie potrafie wtedy usiedziec na tylku :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Ja w pracy przyrastałam do fotela, więc musiałam wyrobić w sobie nawyk(^_^)

  • http://www.operacjadom.pl/ Emilka S

    Też mnie męczy takie siedzenie i mam nadzieję, że idea szwendania się będzie rosła w siłę :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Mam tendencje do przepracowywania się co zauważyłam dzięki metodzie pomodoro – złapałam się na tym, że pomijałam przysługujące mi 5 minutowe przerwy.
      Dzięki zarządzaniu przez szwendanie nie zapominam ruszyć się od biurka.

  • http://www.moj-kawalek-podlogi.pl Edyta moj-kawalek-podlogi

    Śmieszna nazwa, ale to bardzo fajny sposób. Ileż można siedzieć przy biurku, jeśli jest tylko możliwość warto się ruszyć i rozprostować kości :)

  • http://www.domowezawirowania.pl Agnieszka / Domowe Zawirowania

    Podoba mi się takie spojrzenie na różne drobne zadania do wykonania. Ja pracuje w domu z dziećmi, ale też uczę się tego, żeby wykorzystać każdą możliwość do bycia w ruchu. Może nie udaje mi się wygospodarować czasu na regularne ćwiczenia, ale w zabawie biegam z synem, skaczę, tańczę po domu. Potrzebna jest tylko zmiana postrzegania codziennych spraw

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Oj tak. Zajmowanie się dzieckiem, to ciągła bieganina. Po urlopie macierzyńskim trochę mi tego brakuje (^_-)

  • Gosia

    Ja zazwyczaj tez sobie pllanuje moje zadania na cały dzień, ale różnie to z realizacją wychodzi.