źródło: pixabay.com
źródło: pixabay.com

TIP OF THE MONTH: MEDYTUJ!

 

Minimalizacja stresu, odprężający sen, zdrowie, to rzeczy, które w dzisiejszych czasach coraz trudniej jest nam osiągnąć. Bez przerwy czujemy presję, by odnieść sukces, a jeśli ponosimy porażkę jesteśmy wobec siebie bardzo krytyczne. Każdy dzień upływa w pośpiechu, zaś pod wieczór padamy zmęczone marząc o weekendzie.  A kiedy wreszcie nadchodzi upragniona sobota… jesteśmy zestresowane tym, że nie wszystko zostało zrealizowane oraz widmem nadchodzącego tygodnia.

Codziennie odczuwane przytłoczenie pracą i obowiązkami spowodowało spopularyzowanie wśród milionów ludzi idei UWAŻNOŚCI (Mindfulness). Uważnością interesują się już nie tylko liderzy biznesu, coache, czy drużyny sportowe, ale również zwykli „Kowalscy”. Najprostszym sposobem na zrozumienie i rozwinięcie uważności jest medytacja. Wbrew temu co sądzi wiele osób, medytacja to uniwersalna praktyka, która nie ma nic wspólnego z religią, może ją wykonywać każdy, w każdej chwili i miejscu.

Nie jest to żadna „szatańska technika”, mistyczne doświadczenie, „odpływanie”, czy tracenie kontaktu z rzeczywistością. Wręcz przeciwnie. Medytacja to raczej aktywna praktyka pogłębiająca koncentrację i polega właśnie na pozostawaniu w obecnym momencie. Co więcej przeprowadzone przez Harvard w 2011r. badanie pokazało, że uczestniczenie w medytacjach uważności dokonało widocznych zmian w obszarach mózgu odpowiedzialnych za pamięć, poczucie własnego ja, empatię oraz stres.

Od czego zacząć

Co do zasady chodzi o 100% skupienie się na odczuciach swojego ciała, na oddechu. Usiądź wygodnie, zamknij oczy i skoncentruj się na sobie i bodźcach które odbierasz. Nie myśl o niczym tylko chłoń wrażenia z otoczenia. Odbieraj je, ale ich nie oceniaj.

Na początku medytacja może się wydawać trudna. Twoje myśli będą pewnie odpływać do trosk i problemów. Nie martw się, to zupełnie naturalne. Po prostu przywykliśmy do wielozadaniowości (multitaskingu) – także tej umysłowej. Tak jak uprawiając sport ćwiczymy mięśnie ciała, tak podczas medytacji trenujemy nasz umysł, skupienie na chwili.

Czego nauczy Cię medytacja:

Z czasem nauczysz się tą uważność przenosić poza momenty, kiedy medytujesz, co zaowocuje większym skupieniem na wykonywanych zadaniach, a więc i większą produktywnością, ale również spokojem i opanowaniem. Nie będziesz porywana przez emocje. Odkryjesz nowe pokłady cierpliwości i akceptacji, współczucie dla siebie i innych. Wreszcie są też korzyści zdrowotne, takie jak: stabilizacja stanów emocjonalnych, zwiększone skupienie, kreatywność i łatwiejsze zwalczanie chorób.

 

  1. Celebracja chwili.

Jak często wpadasz w tryb „autopilota”? Wydaje Ci się, że jesteś obecna, ale tak na prawdę nie zwracasz uwagi na to co się dzieje wokoło, zaś Twoje ruchy są zautomatyzowane i nieuświadomione.

Tracąc uważność, tracimy też radość życia. Podczas spacerów uwielbiam obserwować moją 2,5-letnią córkę, która czerpie niewiarygodną radość z podskakiwania na chodniku, dziwi ją nagle zrywający się wiatr i z zainteresowaniem obserwuje liść, który opada z drzewa. Ona nie wpadła jeszcze w rutynę. Dla niej wciąż wszystko pachnie nowością i świeżością, dzięki czemu jest bardziej uważna na otaczający ją świat. Medytacja pomaga wyłączyć „autopilota” przywołując Twoją świadomość tu gdzie się znajdujesz.

Przypomnij sobie swoje pierwsze jazdy samochodem, jak bardzo świadoma byłaś otoczenia: uważałaś na odległość od innych samochodów, wpatrywałaś się w sygnalizację świetlną i znaki drogowe. Jak bardzo Twoja uważność zmieniła się kiedy tylko poczułaś się pewnie „za kółkiem”? Prawdopodobnie popadłaś w rutynę. Teraz nie musisz już myśleć nad każdą czynnością. Jednoczesne trzymanie kierownicy, wciskanie gazu, puszczanie sprzęgła oraz zmiana biegu już nie stanowią problemu i czynności te wykonujesz bezwiednie.

To samo tyczy się innych aspektów naszego życia: pracy, związków, tego jak jemy – wszystkiego co robimy. Zastanów się jak często spożywasz posiłek w sposób bezrefleksyjny, nie zastanawiając się nad jego smakiem? Parę lat temu Kapituła Kulinarna Gdańskie Smaki przygotowała fantastyczny konkurs dla klientów swojego stoiska na Jarmarku Dominikańskim. Polegał on na odgadnięciu jakie przyprawy zostały użyte w ich potrawach. Chęć sprawdzenia siebie spowodowała, że nie jedliśmy naszego zestawu dań lecz go próbowaliśmy, skupiając się na każdym smakowym niuansie. To był jeden z najbardziej uważnych posiłków w moim życiu.

  1. Większa koncentracja, czyli większa produktywność.

W dzisiejszych czasach trudno jest się zatrzymać. Wciąż jesteśmy zaganiani, dlatego jednym z większych wyzwań osób, które zdecydowały się spróbować medytacji jest samo zatrzymanie się i wygospodarowanie na nią czasu. Już nie raz otwarcie przyznawałam się do tego, że jedną z większych moich bolączek jest niechęć do robienia przerw w pracy. Myślę, że ten problem nie dotyczy tylko mnie. Dla wielu z nas zatrzymanie swojej produktywności jest trudne. Lubimy uczucie dążenia do czegoś, szczególnie jeśli widzimy, że jesteśmy blisko celu. Staliśmy się uzależnieni od widocznych postępów. Dlatego siedzenie i medytowaniem może się wielu osobom wydawać bierne i mało produktywne, podczas gdy jest zupełnie na odwrót. Chwila odpoczynku regeneruje nasz umysł, który wraca do pracy z większą mocą przerobową. Jak pokazały badania praca bez przerwy jest mniej efektywna, niż jeśli przerwalibyśmy ją kilkoma krótkimi momentami odpoczynku. Ale podkreślam, to muszą być krótkie chwile poświęcone regeneracji, a nie buszowaniu w Internecie.

  1. Kreatywność.

Codzienny wyścig z czasem daje iluzję, że nasze sukcesy uzależnione są od tego jak dużo robimy. Zapełniając każdą chwilę nie zostawiamy przestrzeni na obserwację tego co dzieje się w naszych umysłach i ciałach. Nie ma czasu na refleksje, odpoczynek, kreatywność. W czasie wolnym tkwi ogromny potencjał, bowiem to właśnie wtedy kiedy jesteśmy zrelaksowani możemy myśleć w sposób swobodny i kreatywny. Właściwie wykorzystując czas wolny możemy zyskać nowe spojrzenie na sprawy, wpaść na genialne rozwiązania i innowacyjne pomysły. Tymczasem bardzo często zaharowujemy się i nie zatrzymując się w ciągu dnia nawet na chwilę, kończymy wyczerpani.

  1. Cierpliwość.

Medytacja to nie zawody, ani wyścig. Medytując poddajesz się naturalnemu rytmowi oddechu. Po prostu jesteś i zagłębiasz się w obserwacji samej siebie. Przez tą krótką chwilę nie planujesz, nigdzie się nie śpieszysz i nie realizujesz żadnego konkretnego zadania. Chodzi o nauczenie się cierpliwości, której często nie mamy w stosunku do siebie samych, innych, oraz w stosunku do realizacji celów. Często oczekujemy od siebie, innych i okoliczności perfekcjonizmu. Takie oczekiwanie jest nierealne, prowadzi więc do frustracji, samokrytyki i rozczarowania. Medytacja natomiast uczy nas przyjmować wszystko takim jakim jest. Nie mając żadnych konkretnych oczekiwań niwelujemy frustrację i ograniczamy rozczarowanie.

Ćwiczenie medytacji wykształca w nas cierpliwość, współczucie, i przynosi spokój. Już samo wyłączenie powoduje, że się wyciszamy i uspokajamy i tym samym mamy więcej cierpliwości w dalszym starciu ze światem.

  1. Odprężenie i relaks

Nasz umysł ma zwyczaj permanentnego pozostawania w ruchu. Nasze skupienie wędruje pomiędzy myślami i troskami, marzeniami i wspomnieniami. Często najwięcej naszej uwagi pochłaniają myśli o przeszłości lub przyszłości. Tymczasem skoro przeszłości nie można cofnąć, zaś przyszłość się jeszcze nie wydarzyła, teraźniejszość jest jedynym co się liczy. Ile razy po ważnym spotkaniu roztrząsałaś jak bardzo źle ci poszło chociaż tak naprawdę nie wiedziałaś jak zostałaś oceniona? Ile nocy nie przespałaś martwiąc się tym co może się wydarzyć mimo, że nie miałaś nad tym żadnej kontroli? Dopiero kiedy zaczęłam medytować zauważyłam z jaką łatwością moje myśli odpływają ku troskom. To uświadomiło mi skalę i potrzebę zmiany.

Medytacja podnosi jakość naszego życia. Pozwala się nam „obudzić”, być uważnym i obecnym tu i teraz, tak abyśmy jak najwięcej czerpały z życia. Uczy nas np. jak spokojnie reagować w stresujących sytuacjach i rozpoznawać nasze niezdrowe nawyki. Pomaga nam również stać się bardziej tolerancyjnymi, być mniej oceniającymi, być milszymi dla siebie i innych.

Uważność jest według mnie ściśle powiązana z work-life balane. Moim motto na ten rok jest: Być. Być tu i teraz. Kiedy bawię się z dzieckiem, to chcę by moja uwaga była w 100% skupiona na tej zabawie. Kiedy pracuję, chcę być skoncentrowana na pracy. Dzięki temu relaks jest relaksem, a praca – pracą.

Często nie dostrzegamy sygnałów wysyłanych przez nasz umysł i ciało. Uważność jest wtedy kiedy badamy i obserwujemy nasz organizm i umysł, środowisko i okoliczności. Te obserwacje pomogą nam określić co czujemy i na tej podstawie dokonać wyboru.  Uważność to pierwszy krok do zmiany i do wolności.

Jest taka buddyjska przypowieść:

Uczeń zapytał Mistrza zen:

– Powiedz Mistrzu, jak praktykować zen?

Mistrz odpowiedział:

– Gdy jesteś głodny – jedz. Gdy zmęczony – śpij.

– Czyż to nie jest dokładnie to, co wszyscy robimy?!

Na to Mistrz odrzekł:

– Nie. Większość ludzi zamiast po prostu jeść – zaspokaja jedzeniem tysiące pragnień. Zamiast spać  układa tysiące planów.

Ta historia ma setki lat, jednak wciąż jest aktualna. Zapominamy jeść gdy jesteśmy zapracowani i mimo ogromnego zmęczenia kładziemy się spać dopiero gdy zrealizujemy założone na dany dzień cele.

Wyobraź sobie, że uważność jest Twoim Mistrzem: jesteś głodna – jedz, jesteś zmęczona – śpij.

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

4 KROKI DO RÓWNOWAGI Obecnie bardzo dużo czasu poświęca się debacie na temat work-life balance. Coraz częściej słychać pytania o to, czy równowaga między sferą zawodową i ...
Tip Of The Month: Zoptymalizuj sen! Dzisiaj mam dla Ciebie praktyczną poradę: zoptymalizuj sen! Czy można zoptymalizować sen? Jak się okazuje - można! Każdy jest inny. Różnimy się stane...
5 ZASAD, DZIĘKI KTÓRYM ZYSKASZ WIĘCEJ CZASU DLA SI... Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo produktywność uzależniona jest od równowagi między sferą zawodową i prywatną. Na sferę prywatną skł...
ZWIĘKSZ SWOJĄ PRODUKTYWNOŚĆ W 25 MINUT! Jestem przedsiębiorcą i pracuję w domu, rzadziej w biurze i wiem jak czasem trudno samemu zorganizować sobie czas i pracę, szczególnie na początku. Mi...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • Qursantka

    Kilka minut dziennie „wyłączenia się” od wszystkiego czyni cuda. Rzadko udaje mi się medytować, ale jeśli już to czuje się później jak na haju :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      O tak. Medytacja to prawie jak urlop w środku dnia (^_-)

  • http://amelushka.pl Asia | amelushka

    Ja nigdy nie próbowałam medytacji, ale od wielu osób słyszałam, że działa na człowieka bardzo dobrze. Zawsze żyłam w biegu i nie miałam czasu na to, aby zastanawiać się nad sobą i swoim życiem. Jednak od jakiegoś czasu mam silną potrzebę wyciszenia się, oderwania, po to aby na chwilę się zatrzymać i pomyśleć.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Sama zaczęłam od medytacji przed snem i nagle odkryłam o ile lepiej mi się potem śpi. Wyciszam się, wyłączam wszystkie negatywne myśli i nie myślę o troskach – z takim nastawieniem o wiele lepiej się zasypia. Widząc jak mało czasu to zajmuje i jednocześnie jakie daje efekty zaczęłam medytować też w ciągu dnia i postanowiłam przestawić się na uważność. Spróbuj a zobaczysz, ze warto (^_-)

  • http://dressedbyjewelery.blogspot.com/ Emilia Golińska

    Bardzo fajny wpis:D Ja od czasu do czasu sobie medytuje a czasem po prostu robię coś bardziej uważnie, niż zazwyczaj. Ja uwielbiam Osho, który uważa, że jeśli robimy coś z miłością, niezależnie czy jest to sprzątanie, picie herbaty czy jechanie autobusem, to jest to najwyższy poziom medytacji. I może niedokładnie przytoczę również przepowieść. „Uczeń pyta się mistrza: Czy mogę pić herbatę podczas medytacji? Mistrz: Nie, ale możesz medytować, gdy pijesz herbatę.” Uwielbiam ją, bo niby chodzi o to samo, ale tak naprawdę jest to zupełnie coś innego.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Świetna przypowieść – w dwóch zdaniach tłumaczy o co chodzi w uważności! Dziękuję, że się nią podzieliłaś.