IMG_7176_mm

PRZEWODNIK PROKRASTYNATORA

 

Jest takie powiedzenie, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Ile razy wstałaś rano z silnym postanowieniem, że dziś weźmiesz się do roboty? Ile razy usiadłaś i zrobiłaś listę zadań i… tak Cię to pisanie zmęczyło, że w sumie znowu nic z niej nie skreśliłaś?

Nie jesteś sama. Powiem więcej: od spisania listy zadań do ich wykonania wiedzie długa, wyboista droga usiana takimi przeszkodami jak prokrastynacja, planowanie, brak energii, silnej woli i motywacji.

Powody odkładania wykonania zadań są różne. Czasem jest to strach przed konfrontacją, brak wiedzy potrzebnej do wykonania zadania, a czasem leń pospolity. Tak jak w przypadku choroby: na różne objawy są różne lekarstwa. Cały sęk w tym by potrafić zidentyfikować przyczyny braku efektywności i zastosować kurację odpowiednimi nawykami.

Przeprowadziłam ankietę, aby dowiedzieć się jakie są najczęściej wymieniane przyczyny braku działania i przygotowałam receptę dla 5 najpopularniejszych.

  1. Czuję opór przed rozpoczęciem danego zadania.

  • Przede wszystkim zastanów się nad źródłem oporu: co powstrzymuje Cię przed podjęciem działania? Zidentyfikowanie problemu może doprowadzić Cię do rozwiązania. Zupełnie inaczej powinnaś zareagować, jeśli opór wynika z braku wiedzy, a inaczej, jeśli przyczyną jest obawa, przed konfrontacją. Uzmysłowienie sobie przyczyny, jest już połową sukcesu, bowiem znając przyczynę, łatwiej przełamać opór.
  • Niezależnie od przyczyny oporu, skutecznym rozwiązaniem może być podzielenie słonia na kawałki, czyli podzielenie zadania na maleńkie pod-zadania. Dzięki temu realizując każdy maleńki fragment będziesz widziała, że Twoja praca przynosi efekty.
  • działaj jak sprinter – sprint to szybki bieg na krótkim dystansie. Ustaw minutnik na 5 minut i zacznij wykonywać zadanie. Działaj jak najszybciej – zupełnie jak sprinter. Nie bój się zadania, przecież za 5 minut i tak przestaniesz się tym zajmować. A może nie? Może po tych 5 minutach stwierdzisz, że nie ma sie czego bać i będziesz działać dalej?
  • po prostu zacznijznacznie łatwiej jest kontynuować niż zacząć. Jeśli przykładowo ćwiczysz, to być może miewasz dni, kiedy myślisz sobie: nie, dzisiaj nie ćwiczę, nie chce mi się. Ale jeśli już założysz strój do ćwiczeń to sam trening nie jest problematyczny. Sedno tkwi w tym by nie słuchać wewnętrznego głosu który mówi, że mi się nie chce. Zamiast tego pomyśl o korzyściach.
  • pomyśl o korzyściach – chodzi o to by plusy przysłoniły minusy. Zastanów się co zyskasz, kiedy wykonasz zadanie? Może schudniesz, dostaniesz premię, zdobędziesz nowych klientów, a może po prostu odzyskasz spokój umysłu, bo nie będzie nad tobą wisiało widmo odkładanego na potem zadania. Jeśli nie widzisz żadnych plusów i korzyści wynikających z realizacji zadania, to zastanów się czy faktycznie to zadanie musi zostać wykonane.
  • wyznacz nagrodę – o ile lepiej się pracuje, kiedy wiem, że dostanę potem nagrodę. Może w nagrodę pozwolisz dobie na 5 minut surfowania po internecie, lekturę 10 stron nowego kryminału, albo kubek aromatycznej kawy.
  • Zapal się do pracy – jeśli cieszysz się na jakieś zadanie, to go nie odkładasz. Wręcz przeciwnie, nie możesz się go doczekać. Mary Poppins powiedziała: In every job that must be done, there is an element of fun. Spróbuj znaleźć w zadaniu element przyjemności. Musisz sprzątnąć? Włącz ulubioną płytę. Masz do ugotowania obiad – udawaj, że jesteś Makłowiczem. Jeśli nie kręci Cię dane zadanie i nie potrafisz go sobie w żaden sposób osłodzić, to może da się je delegować.

 

  1. Jestem przerażona  rozmiarem lub tematem zadania.

  • Podziel słonia na kawałki – jest to strategia, którą proponowałam już w pierwszym punkcie. Podziel zadanie na małe kawałki. Tak małe jak tylko się da. Na przykład jeśli do zrobienia masz rezerwację hotelu, to pierwszym krokiem może być ustalenie gdzie chcecie pojechać. Drugi krok to ustalenie preferencji z pozostałymi towarzyszami podróży. Trzeci krok: przejrzenie ofert spełniających wasze kryteria. Czwarty krok to wybór oferty i dopiero piątym krokiem jest faktyczne dokonanie rezerwacji. Z tej perspektywy dokonanie rezerwacji staje się projektem, na który składa się 5 zadań. Po wykonaniu każdego małego kroczku możesz się nagrodzić.
  • jeśli czegoś nie zrobiłaś w swoim życiu setki razy, to jest to dla Ciebie czymś nowym, więc nie wiadomo jak to zrobić. Zacznij więc od zdobycia informacji. Dowiedz się tyle, ile trzeba byś zyskała pewność siebie i poczucie, że wiesz co robić dalej. Informacji szukaj w sieci, książkach, zapisz się na szkolenie lub kurs, popytaj znajomych, a nawet znajomych-znajomych (jeśli już kiedyś to robili). Uczyń znanym to, co nieznane. Jak już coś zrobisz po raz pierwszy, to potem trzeba to ćwiczyć by być w tym dobrym. Nie ćwicz całości tylko  określone umiejętności potrzebne, by wykonać zadanie lub projekt. Jak posiądziesz te umiejętności to powinno przestać Cię to przerażać.
  • przestań skupiać się na negatywach – być może skupiasz się na tym jak trudne dane zadanie jest, lub na wszystkich możliwych przeszkodach. Zamiast tego spróbuj spojrzeć przez różowe okulary. Skup się na tym, że to zadanie jest szansą: na zdobycie nowej wiedzy, na zwiększenie swoich umiejętności, na zarobienie więcej, na poprawę relacji, na zyskanie uznania. To w sumie metoda podobna do „zapal się do pracy”, o której wspominałam w punkcie pierwszym. Jeśli będziesz się skupiać na szansach, zamiast na problemach, to będziesz mniej przerażona i bardziej skora do działania.

 

  1. Zaczynam, ale potem siĘ rozpraszam i nie kończę.

Jeśli zaczęłaś, to już jesteś bliżej sukcesu niż Ci, którzy jeszcze nie zaczęli. Teraz wystarczy już tylko zwalczyć rozproszenia. Sedno tkwi w prostocie, dlatego poniższe rady nie będą pewnie dla Ciebie objawieniem. Po co jednak wymyślać od nowa fizykę kwantową skoro działa coś prostszego:

  • małe zadania – wspomniałam o tym powyżej, ale warto te strategie wymienić również tutaj. Jeśli ulegasz rozproszeniu, może to być spowodowane zbyt długim odcinkiem czasu spędzonym na pracy nad jednym zadaniem. Aby utrzymać skupienie wykonuj tylko małe zadania. Jeśli zadanie wymaga dużo czasu skup się przez 15-20 minut i po 5 minutowej przerwie wróć do pracy. W tej technice są dwa bardzo ważne elementy. Pierwszym jest praca w małych blokach, zaś drugim robienie sobie między nimi przerwy.
  • rób przerwy – intensywna praca nad jednym zadaniem przez krótki czas, a następnie zasłużona przerwa, to jedna ze skuteczniejszych metod. Nasz mózg jest krótkodystansowcem, ponieważ poszukuje szybkich nagród. Użyj maksimum skupienia podczas pracy i zresetuj mózg podczas przerwy, a następnie przystąp do kolejnego zadania lub kolejnego odcinka pracy. Pamiętaj, że nie bez znaczenia jest sposób w jaki spędzasz swoją przerwę, ale też ich czas od rozpoczęcia pracy i częstotliwość.
  • zwalcz wielozadaniowość –  nie pozwól sobie na wielozadaniowość. Rób tylko jedną rzecz na raz. Usuń ze swojego otoczenia to, co może Cię rozpraszać: wyłącz internet, przełącz telefon w tryb samolotowy, jeśli rozprasza Cię kot łażący przed monitorem to usuń go z gabinetu, jeśli przeszkadzają Ci rozmowy współpracowników przeproś ich i załóż słuchawki, albo idź pracować w sali.
  • sprzątnij biurko – rozproszenie może być wywołane przez chaos wizualny. Dlatego według mnie nawyk sprzątania biurka po zakończonym zadaniu zwiększa produktywność. Uprzątnij również swój komputerowy pulpit i jeśli to możliwe pracuj na jednym programie na raz.
  • skup się – kiedy już Twoje biurko będzie czyste, a Ty się odłączysz i będziesz pracować na pojedynczym zadaniu, skup się na tym porządnie. Może nawet uda ci sie osiągnąć stan umysłu zwany flow.

 

  1. W ogóle nie chce mi się dzisiaj pracować.

Mogę się założyć, że każda z nas zna to uczucie kiedy ma się ochotę założyć ręce na piersi i krzyknąć „pier…lę! Nie robię!”. Szczególnie teraz w okresie wakacyjnym jest to częste zjawisko. Kiedy wróciłam z wakacji wcale nie miałam ochoty siadać do komputera. Powodem takiego uczucia może być utrata rozpędu, ale może to być również jakaś blokada jak brak inspiracji, czy pomysłu na rozwiązanie problemu. Nie będę was czarować – nie ma na to remedium, ale jest kilka strategii, które mogą pomóc.

  • zadbaj o siebie – jeśli pracujesz z domu, weź prysznic, albo nałóż maseczkę. Jeśli jesteś w biurze, to możesz chwilę pomedytować. Kiedy masz poczucie, że zrobiłaś już coś dla siebie, to łatwiej usiąść do pracy. To trochę jak efekt przepłacenia, czyli poczucie nierówności w bilansie tego co dałam z siebie i tego co otrzymałam. Jeśli będziesz miała uczucie, że od rana dużo zyskałaś (np. prysznic) ale nic z siebie nie dałaś (nie pracowałaś) to jest szansa, że twój mózg będzie dążył do zmniejszenia tego dyskomfortu spowodowanego poczuciem nierówności i łatwiej będzie ci zacząć pracę.
  • idź na spacer– spacer może poprawić krążenie i odświeżyć ciało oraz umysł. Być może da Ci to zastrzyk energii, nowy pomysł lub inspirację.
  • poćwicz – nawet krótki bieg lub mały trening może odświeżyć umysł. Turaj też może nastąpić wspomniany już efekt przepłacenia mobilizujący do pracy.
  • pomyśl o możliwościach – pomyśl o dniu jutrzejszym, wyobraź sobie, że cofasz się myślami do dnia dzisiejszego. Czy będziesz z siebie zadowolona jeśli przebąblowałaś cały dzień? A może będziesz szczęśliwsza jeśli coś zrobisz i wykorzystasz możliwości, które daje Ci dzisiejszy dzień? To co zrobisz dzisiaj otworzy Ci nowe możliwości jutro.
  • małe kroczki – nie myśl o całej liście rzeczy do zrobienia, bo to może przytłoczyć. Pomyśl o jednym zadaniu małym i prostym zadaniu, które mogłabyś wykonać. Kiedy już je zrealizujesz łatwiej będzie zabrać się za kolejne i kolejne itd.
  • wyznacz nagrodę – możesz wyznaczyć sobie nagrodę za wykonanie zadania, np. jeśli zrobisz pierwsze zadanie zjesz lody, albo pyszne ciastko. Po wykonanym zadaniu w ramach nagrody możesz przeczytać rozdział książki. Nawet jeśli nie uda Ci się zmobilizować do podjęcie kolejnego zadania, to i tak będziesz mieć przynajmniej jeden punkt do skreślenia z listy zadań.
  • zmień plany – jeśli masz kompletną blokadę przed rozpoczęciem pracy to wybierz na początek zadanie, które lubisz. Jestem zwolennikiem zaczynania od połknięcia żaby, ale jeśli masz nie zrobić nic, to już lepiej zrób przynajmniej to co lubisz. Może siła rozpędu spowoduje, że sięgniesz w następnej kolejności po zadanie, za którym nie przepadasz.
  • zadeklaruj się – jeśli Twoim problemem jest motywacja ustal jako priorytet wykonanie postępu w kierunku osiągnięcia celu dziś, a może nawet każdego dnia w tym tygodniu. Postaw sobie konkretny cel na te dni. Niech cel będzie możliwy do osiągnięcia. Jeśli już podjęłaś zobowiązanie, to masz większą motywację by to wykonać.

 

  1. Jak widzę ile mam zadań na liście, to nie wiem w co mam ręce włożyć.

Jedną z najbardziej prawdopodobnych przyczyn tego stanu rzeczy jest to, że przeładowujesz się zadaniami. Ludzie mają tendencję, do wyznaczania sobie zbyt dużej liczby zadań do wykonania w ciągu dnia, ponieważ przeceniają swoje możliwości.

  • wybierz 3 zadania – naucz się odpowiednio planować swój dzień i wybieraj tylko 3 zadania do wykonania danego dnia. Jeśli będziesz się trzymać myśli, że musisz wykonać tylko 3 zadania, to nie brzmi już tak strasznie. Jeśli starczy Ci czasu zrób też coś spoza listy.
  • zadania wykonaj z rana – wybrane 3 zadania zrób jak najwcześniej i najlepiej zanim w ogóle zajrzysz do poczty elektronicznej.
  • łatwe zostaw na koniec – krótkie, proste zadania warto zostawić sobie na koniec dnia. Po całym dniu Twoja siła woli jest już mocno nadszarpnięta, dlatego nie warto wtedy zabierać się za zadania wymagające podejmowania skomplikowanych decyzji i analiz.

 

Która przyczyna prokrastynacji jest u Ciebie najczęstsza?

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

15 SKUTECZNYCH SPOSOBÓW NA POKONANIE PROKRASTYNACJ...   Prokrastynacja (z łac. procrastinatio) – pod tą enigmatyczna nazwą kryje się coś co zna każdy z nas, coś tak naturalnego jak oddychanie i pows...
CZY JEST CI POTRZEBNY PLAN NA DZISIAJ? Mówisz, że masz „wielkie plany”. Wielkie plany na przyszły rok, plany na wakacje, albo na weekend. Ale ja chciałabym Cię zapytać o Twoje plany na DZIS...
JAK EFEKTYWNIE ODPOCZYWAĆ I PRODUKTYWNIE PRACOWAĆ?...   Granice między pracą i tym wszystkim co pracą nie jest, nigdy nie były bardziej rozmyte niż dzisiaj. Częściowo stało się to za sprawą smartf...
14 SPOSOBÓW NA POKONANIE WIELOZADANIOWOŚCI Wiele osób z dumą mówi o sobie, że potrafi wykonywać wiele zadań na raz dzięki czemu są bardzo produktywni. Nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo si...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • http://bookendorfina.blogspot.com Bookendorfina Izabela Pycio

    Jak ewidentnie nie mogę za coś się zabrać, to wówczas stosuję metodę małych kroków, jedno drobne zadanie pozwalające wystartować, dokładam następne, a później już wczuwam się w rytm i zaczyna się chcieć. :)
    Bookendorfina

  • http://tourandclimb.pl TourAndClimb

    Po prostu zacznij – to chyba najlepsza rada :) u mnie działa w 100% 😀

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      U mnie najlepiej działa w połączeniu z wyłączeniem wszystkich rozpraszaczy, bez tego często zaczynam szukać zajęć zastępczych (^_-)

  • Danuta Brzezińska

    Jeżeli przez dłuższy czas nie mogę się do czegoś zabrać to albo odpuszczam albo odkładam na jakiś czas. kiedy ponownie pojawia się na liście to inne mam już do tego chęci.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      To też jest metoda, pod warunkiem, że się do tego zadania faktycznie wraca (^_-)
      Są zadania, do których musimy „dojrzeć”, np. zadania do których nie mamy przekonania, a z jakichś względów musimy je wykonać (wszystkie sytuacje kiedy wybieramy „mniejsze zło”: polecenie służbowe, z którym się na zgadzamy, w szkole czytanie lektury, która nie jest interesująca, wyrzucenie czegoś co lubimy po to by mieć miejsce na coś co bardziej się nam przyda itp.

      A jeśli się rezygnuje z zadania, to pewnie w ogóle nie powinno było się znaleźć na liście (^_-)

      • Danuta Brzezińska

        Właśnie, tu się kłania umiejętność wyznaczania priorytetów i spraw ważnych. A czasem zapisuje się coś na liście, by mieć wrażenie, że jesteśmy obładowani zadaniami. Wtedy gotowy powód do odkładania, narzekania itd.

  • http://www.fitspirit.pl Marzena Kud

    Świetne porady, właściwie napisałaś o wszystkim i zajęłaś się każdym aspektem :) wpis wart polecenia:)Podoba mi się punkt z nagrodami:) To może być pyszna herbata albo deser:) U mnie sprawdza się technika pommodor z minutnikiem, pracuję nieprzerwanie 40 mi potem 5 min przerwy. No i brak rozpraszaczy, czyli przede wszystkim wylogowywanie się z fb;p

  • http://www.literattka.wordpress.com literattka

    Nagłówki jakbym czytała o sobie. A co do przerw… Jak już się za coś wezmę i nie skończę a zrobię sobie przerwę to jestem pewna, że już do tego nie wrócę 😀 Taki ze mnie leń;p

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Myślę, że nie jesteś odosobniona (^_^)
      Jednym z najprostszych i najskuteczniejszych narzędzi sprzyjających produktywności jest minutnik. Minutnik świetnie mobilizuje nie tylko do pracy, ale też do przestrzegania kwestii długości przerw.

  • http://www.lifestylerka.pl/ Lifestylerka

    Prokrastynacja, to moje drugie imię ;). Czuję to zwłaszcza teraz, kiedy przede mną jest dość duży temat do zrealizowania. Bardzo podobają mi się Twoje wskazówki. Zwłaszcza ta o zidentyfikowaniu źródła niepokoju oraz o zjedzeniu słonia w kawałkach :). Muszę sobie jeszcze raz przemyśleć mój projekt pod tym kontem.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Jak człowiek zaczyna się przyglądać temu kiedy/co najczęściej prokrastynuje, często zaczyna dostrzegać pewien wzorzec, np. że odkłada telefony do osób, współpracowników, z którymi się nie dogaduje, albo zadania, w których nie czuje się kompetentny, albo, ze unika przekazywania negatywnych informacji. Prokrastynacja wynika z lęku, niechęci do pewnych zadań.
      Jak jest się świadomym przyczyn, łatwiej jest zacząć działać.