cele

NIE OSIĄGNĘŁAŚ CELU? POZNAJ SKUTECZNĄ STRATEGIĘ UTRZYMANIA MOTYWACJI!

Zakładasz sobie jakiś cel, ciężko pracujesz nad jego realizacją, ale i tak go nie osiągasz. Czy ten scenariusz brzmi znajomo? Chyba każda z nas doświadczyła czegoś takiego chociaż raz w życiu. Co gorsza takie sytuacje potrafią się powtarzać, dlatego warto nauczyć się jak sobie z nimi radzić.

Kiedy dążysz do celu i ponosisz porażkę, większość z nas reaguje na jeden z trzech sposobów:

  1. Poddajesz się, ponieważ uczucie, porażki jest dużym dyskomfortem i nie chcesz się na nie ponownie narażać.
  2. Postanawiasz, że nigdy więcej nie wyznaczysz sobie celu. W końcu nie mając celu nie można ponieść porażki.
  3. Zaczynasz wyznaczać coraz mniejsze cele, które łatwiej jest osiągnąć i nie wymagają od Ciebie dużego wysiłku.

Cechą wspólną tych wszystkich reakcji jest to, że nie motywują one do działania i realizowania marzeń i dużych celów prywatnych i zawodowych.

A co jakbym Ci powiedziała, że nie istnieje coś takiego, jak porażka? Wszystko zależy od tego jak spojrzysz na daną sytuację, a raczej jak odczyta ją Twój mózg. Kluczem do sukcesu jest, więc odpowiednie zaprogramowanie mózgu.

 

DLACZEGO NIE KAŻDY JEST OPTYMISTĄ?

Duży wpływ na poczucie życiowej satysfakcji mają… geny. Nasza zdolność do odczuwania szczęścia może być dziedziczona, aż w 50%! Profesor David Lykken z Uniwersytetu w Minnesocie dowiódł, że niektórzy ludzie po prostu rodzą się szczęśliwi, zaś inni nie mają tak radosnego usposobienia i łatwości radzenia sobie z przeciwnościami losu[i]. Genów nie da się zmienić, ale i tak mamy wpływ na to czy jesteśmy szczęśliwi, bowiem w ok. 40% poziomu życiowej satysfakcji zależy od naszych celowych działań, czyli tego, co myślimy i robimy. Według laureata nagrody Nobla, profesora Daniela Kahnemana, to, jak spędzamy swój czas, jest najbardziej podatnym na zmiany wyznacznikiem szczęścia. Co zatem możemy zrobić, by podnieść swoje poczucie szczęścia nawet w trudnych chwilach?

 

JESTEŚ OPTYMISTĄ, CZY PESYMISTĄ?

Najważniejszą rolę w optymizmie, odgrywa sposób interpretacji życiowych wydarzeń. Koncepcję tę w książce „Optymizmu można się nauczyć” opisał psycholog szczęścia Martin Seligman. Według niego człowiek może nauczyć się optymizmu modyfikując swój styl wyjaśniania zdarzeń.

Osoby pesymistyczne interpretują swoje niepowodzenia jako ciągłe, trwałe i w dodatku winią za ich powstanie samych siebie. Optymiści, dla odmiany, skłonni są wyjaśniać swoje porażki jako przejściowe, specyficzne i uzależnione od czynników zewnętrznych. Optymistyczny styl wyjaśniania zapobiega bezradności, podczas gdy pesymistyczny styl wyjaśniania ją pogłębia[ii].

Sposób, w jaki zwykle tłumaczymy sobie niepowodzenia, nie ograniczają się do słów, które wypowiadamy. Jest to pewien sposób myślenia, nawyk wykształcony w dzieciństwie i okresie dojrzewania. Styl wyjaśniania wywodzi się wprost z opinii jaką mamy o nas samych i naszym miejscu w świecie i zależy bezpośrednio od tego, czy uważamy się za kogoś wartościowego, czy też beznadziejnego.

Styl wyjaśniania ma trzy istotne wymiary: stałość, zasięg i personalizację.

Stałość określa, czy napotkane niepowodzenia mają w naszym przekonaniu stały, czy chwilowy charakter. Decyduje jak długo poddajesz się rezygnacji. Jeśli o niepomyślnych sytuacjach i przykrych wydarzeniach myślisz w kategoriach „zawsze” i „nigdy” oraz przypisujesz im trwały charakter (np. diety nigdy nie skutkują, nigdy nie znajdę pracy), to masz pesymistyczny styl wyjaśniania. Jeśli jednak myślisz o nich w kategoriach „czasami” i „ostatnio” i uważasz, że wszystkie kłopoty i trudności mają charakter przejściowy (np. diety nie skutkują, jeśli się podjada między posiłkami, nie znajdę pracy jeśli nie będę rozsyłać CV), to twój styl wyjaśniania jest optymistyczny.

Zasięg dotyczy przekonań w aspekcie przestrzennym. Optymista uważa, że złe wydarzenia mają przyczyny o ograniczonym zasięgu, czyli niepowodzenia w jednej dziedzinie nie wpływają na wynik osiągnięć w innej (np. nie jestem świetna w gotowaniu zup, ale ciasta piekę genialne), natomiast wydarzenia pomyślne wpływają korzystnie na jego wszelkie poczynania. Pesymista natomiast sądzi iż wydarzenia niepomyślne mają przyczyny o zasięgu globalnym (np. nie dostałam tej pracy – jestem do niczego), a pomyślne powodowane są przez czynniki o zasięgu ograniczonym.

Personalizacja, w tym przypadku, oznacza obwinianie siebie lub innych za swoje niepowodzenia. Ludzie, którzy winią za niepowodzenia siebie, mają często w rezultacie niskie mniemanie o sobie. Uważają, że są bezwartościowi, nie mają żadnych talentów i nie wzbudzają niczyjej sympatii. Ci, którzy winą obarczają czynniki zewnętrzne, przeważnie w przypadku niepowodzeń nie tracą dobrego mniemania o sobie.

 

PRZEPROGRAMUJ SWÓJ MÓZG

Kiedy ponosimy porażkę odczuwamy stres. Inaczej jednak radzą sobie z nim optymiści, a inaczej pesymiści. Spośród dwóch najczęściej wymienianych w literaturze strategii radzenia sobie ze stresem optymiści zazwyczaj korzystają ze strategii, które można określić jako skoncentrowane na zadaniu. Natomiast pesymiści wykorzystują raczej strategie skoncentrowane na własnych emocjach. Styl skoncentrowany na zadaniu polega na podejmowaniu działań zmierzających do rozwiązania problemu. Osoby funkcjonujące w taki sposób, mają w sytuacjach stresowych tendencję do podejmowania wysiłków zmierzających do rozwiązania problemu poprzez poznawcze przekształcenia lub próbę zmiany sytuacji. Kładą one duży nacisk na zadanie lub planowanie rozwiązania problemu. Styl skoncentrowany na emocjach dotyczy stylu charakterystycznego dla osób, które w sytuacjach stresowych wykazują tendencję do koncentracji na sobie, własnych emocjach, takich jak złość, poczucie winy, napięcie. Osoby te mają także tendencję do myślenia życzeniowego i fantazjowania. Działania takie mają na celu zmniejszenie napięcia emocjonalnego związanego z przeżywanym stresem. Paradoksalnie czasami mogą w ten sposób powiększać poczucie stresu, powodować wzrost napięcia lub przygnębienie[iii].

Reasumując, to optymizm popycha nas do działania i koncentracji na zadaniu. Aby osiągać więcej trzeba więc myśleć optymistycznie, bowiem taki sposób myślenia nakręca Cię do stawiania przed sobą kolejnych wyzwań i realizacji marzeń. Zatem, kiedy następnym razem pomyślisz, że nie osiągnęłaś zamierzonego celu wykonaj 5 poniższych kroków:

 

Krok 1:
Wynotuj wszystko co udało Ci się osiągnąć.

Być może promując produkt zgłębiłaś tajniki marketingu? Może schudłaś, chociaż nie w takim stopniu jak planowałaś? Nie bądź skromna – zapisz każdy poczyniony przez siebie postęp. Kiedy spojrzysz na tę listę poczujesz się lepiej, bo zauważysz, że ten czas nie był stracony.

 

Krok 2:
Przejrzyj listę swoich osiągnięć
i wybierz, to co daje Ci wewnętrzną iskrę.

Zdarza się, że jesteś tak skupiona na celu, że nawet nie zauważasz, że przy okazji zrealizowałaś inny, już dawno porzucony cel, albo, że osiągnęłaś coś co jest dla Ciebie równie ważne. Przykładowo Twoim celem mógł być awans, którego niestety nie dostałaś. Jednocześnie dostałaś podwyżkę, co było tak naprawdę Twoim celem ukrytym za awansem.

 

Krok 3:
Dostrzeż czego się nauczyłaś.

Czasem do realizacji celu zabieramy się za wcześnie, tzn. zanim zbierzemy wiedzę i informacje niezbędne dla osiągnięcia sukcesu (np. zanim zaczniesz się odchudzać powinnaś dowiedzieć się na czym polega zdrowe żywienie, wybrać plan ćwiczeń, iść do lekarza, który sprawdzi czy nie ma przeciwwskazań, czyli opracować realny i oparty na dostępnej wiedzy fachowej plan działania). Może się, więc zdarzyć, że nie zrealizujesz celu, ale o ile wyciągnęłaś z tego wnioski, to zdecydowanie jest to sukces. Edisonowi przypisuje się słowa:

Nie poniosłem porażki lecz odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań.

Wiedza, którą zdobywasz realizując cel, może być niezbędna, aby go osiągnąć. Nawet jeśli nie zrealizujesz celu w wyznaczonym czasie, to ta wiedza pozwoli Ci na osiągnięcie celu chociaż w późniejszym terminie. Spojrzyj na cel jak na zadanie wykonywane po raz pierwszy. Jeśli robimy coś pierwszy raz to nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich trudności, które możemy napotkać, albo ile czasu nam coś zabierze, dlatego nie traktuj jako porażki jeśli nie zrealizujesz celu na czas. Następnym razem będzie dużo łatwiej.

 

Krok 4:
Zastanów się dlaczego, w ogóle podjęłaś się realizacji tego celu.

Czy wciąż realizacja tego celu jest dla Ciebie ważna? Jeśli tak, to po prostu wyznacz nowy plan działania i rozpisz go w czasie. Jeśli, jednak cel nie jest już dla Ciebie ważny, to nie ma się czym przejmować i czas wyznaczyć nowy, aktualny cel, który będzie współgrał z Twoimi obecnymi priorytetami.

 

Krok 5:
Bądź wdzięczna za porażki.

Jak już uświadomisz sobie, co osiągnęłaś i czego się nauczyłaś możesz podziękować sama sobie za wyznaczenie tego celu. Mimo, że nie zrealizowałaś celu, to jednak z pewnością bardzo dużo zyskałaś oraz rozwinęłaś siebie i swoje umiejętności.
Reasumując, żeby zwiększyć swój poziom optymizmu, przede wszystkim zwróć uwagę na charakter swoich wewnętrznych dialogów, tego w jaki sposób interpretujesz zdarzenia, oceniasz trudności czy tłumaczysz sukcesy i porażki. Ważne byś starała się dostrzegać przejściowy charakter trudności oraz nagradzała się za najmniejsze sukcesy, zauważając własny wkład w ich osiągnięcie. Badania pokazują, że zwiększając osobiste poczucie sprawstwa, zmniejszasz symptomy depresji i  rozwijasz własny dobrostan psychicznyiii.

Ale nie zawsze warto być optymistą. Podstawowym kryterium decydującym o tym, czy należy, kierować się optymizmem, jest odpowiedź na pytanie, jakie są koszta porażki w poszczególnych sytuacjach. Jeśli koszt porażki jest wysoki, to optymizm nie jest właściwą strategią. Uczestnik przyjęcia, podejmujący decyzję, czy po wypiciu alkoholu wracać do domu samochodem, małżonek podejmujący decyzję, czy wdać się w romans, nie powinni kierować się optymizmem. W tych przypadkach prawdopodobnymi kosztami niepowodzenia są, odpowiednio wypadek drogowy i rozwód. Korzystanie z technik, które minimalizują te koszty, jest niewskazane.

Jeśli natomiast koszt niepowodzenia jest niski, kieruj się optymizmem. Handlowiec, który zdecyduje się skontaktować z jeszcze jednym klientem, jeśli nie zainteresuje go swoją ofertą, to straci tylko czas. Osoba nieśmiała, która zdecyduje się „zagadać” do kogoś obcego, ryzykuje tylko to, że rozmówca nie podejmie tematu. Jeśli ktoś poprosi o awans, ryzykuje jedynie to, że spotka się z odmową. Wszystkie osoby w takich sytuacjach powinny kierować się optymizmem.

 


[i]  Czerw A., Optymizm. Perspektywa psychologiczna, GWP, Gdańsk 2010

[ii]  Seligmann M., Optymizmu można się nauczyć. Jak zmienić swoje myślenie i swoje życie, Media Rodzina, Poznań 1996

[iii]  Czapiński J. (red.), Psychologia pozytywna. Nauka o szczęściu, zdrowiu, sile i cnotach człowieka., PWN, Warszawa 2005

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

Wykorzystaj nawyki do osiągania celów (wyzwanie!)...   W 2013 roku trzech psychologów z Californii (David Neal, Wendy Wood i Aimee Drolet) przeprowadziło szereg eksperymentów mających na celu znale...
ZRÓB PIERWSZY KROK DO CELU Czy masz jakieś marzenie? Co robisz, aby się ziściło? Kiedy pytam o to ludzi, często w odpowiedzi słyszę… „nic”, albo „nie mam na to czasu”. Czemu jed...
Metoda 90-90-1, czyli jak skoncentrować się na cel... Życie pełne jest dystraktorów odwracających naszą uwagę od głównego celu. Telefony i wpadające do skrzynki odbiorczej maile powodują, że realizujemy c...
TIP OF THE MONTH: POZNAJ SIEBIE!   Kto z nas nie lubił rozwiązywać testów z młodzieżowych magazynów typu Bravo? Sugerowały one, że dzięki nim poznasz odpowiedzi na tak ważkie dl...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • http://czaszrodzina.wixsite.com/blog-matki-kury Matka-kura

    Zdecydowanie muszę sobie wziąć do serca te wszystkie wskazówki!