decyzje_siławoli

JAK UNIKNĄĆ ZŁYCH DECYZJI? (CZĘŚĆ 3)

 

Siła woli nie jest czymś co się MA lub czego się NIE MA. Poziom siły woli raz się podnosi, to znowu spada. Mimo, że niemożliwością jest permanentne utrzymanie jej najwyższego poziomu, to jednak możesz dokonać kilku zmian w swoim harmonogramie dnia tak, aby wzmocnić proces decyzyjny w kluczowych kwestiach i zrobić postęp w tych obszarach, które są dla Ciebie najważniejsze.

 

Z dwóch pierwszych tekstów serii dowiedziałaś się jak ograniczyć liczbę decyzji, oraz jak zbudować system pozwalający Ci efektywnie decydować. Dzisiaj poznasz trzecią (ostatnią) strategię minimalizującą zmęczenie decyzyjne.

 

Strategia#3:

zastąp decyzje nawykami

Ostatnią strategią na zwiększenie produktywności jest zamienienie działań w powtarzalne wzorce. Każdy rytuał i nawyk, który stworzysz uprości lub całkowicie wyeliminuje jedną lub więcej decyzji. Nie jestem robotem i Ty też nim nie jesteś, dlatego czasem bardziej efektywne jest odłożenie jakiejś decyzji, by podjąć ją w momencie, kiedy będziemy bardziej wypoczęci, a nasza siła woli, będzie na odpowiednio wysokim poziomie. Chodzi o to, by mieć kontrolę nad swoim życiem i jeśli będąc na diecie zjadłaś pączka, to niech to złamanie diety wynika z Twojej świadomej decyzji, a nie z chwilowego obniżenia siły woli i zmęczenia decyzyjnego. Niech Twoje czyny będą odzwierciedleniem tego czego pragniesz, a nie tego, że nie masz już siły decydować.

  1. Najtrudniejsze decyzje włącz w poranny rytuał

Nie powinnaś kłaść się do łóżka, ani wstawać bez rytuału. Sedno w tym, że skuteczność rytuałów i nawyków wynika z tego, że musisz się ich trzymać i to jest w nich najtrudniejsze. Poranek i wieczór to dwie dosyć newralgiczne pory: rano dopiero się rozkręcasz, za to wieczorem jesteś już zmęczona. I to właśnie dlatego warto ułożyć sobie cały rytuał na te pory dnia. Pamiętaj, że z rana masz swoje okno kreatywności, a Twoja decyzyjność jest w najlepszej formie. Dlatego mimo porannego zaspania nie możesz odpuścić takiej okazji i tak wspaniałej mentalnej formy. Wiele osób jednak nie wykorzystuje szans, które daje poranek i zostawiają wszystko na wieczór. Wieczorem jednak siła woli jest na o wiele niższym poziomie niż rano, poza tym jesteś zmęczona całodniową pracą, więc najczęściej nie masz już ochoty na nic poza wieczorem z kubkiem gorącej herbaty (lub kieliszkiem wina) i książką. Jeśli nie wiesz od czego zacząć budowanie porannego rytuału, to wykorzystaj 4 poniższych kroków opartych na koncepcji pętli nawyku Charles’a Duhigg’a:

 

  1. Wybierz IMPULS

Znajdź coś co będzie impulsem wywołującym działanie. To może być dźwięk budzika, który uruchomi całą poranną “procedurę”. Cokolwiek wybierzesz ten impuls musi się pojawiać każdego dnia (nawet w weekendy). Na przykład mój poranny rytuał uruchamia budzik, a wieczorny – powrót do domu.

 

  1. Wymyśl NAGRODĘ

Jeśli nie masz natychmiastowej gratyfikacji po wykonaniu działania, to nie uda Ci się ukorzenić nawyku. Sama musisz odkryć, co jest dla Ciebie skuteczną nagrodą. Dla mnie zwieńczeniem (i jednocześnie nagrodą) porannego rytuału jest podwójne espresso. Wieczorną nagrodą jest odprężenie się w łóżku czytając książkę, lub relaks z maseczką na twarzy.

 

  1. Spisz kolejne KROKI

Opracuj cały proces. Zacznij od swojej wizji poranka, a następnie przetestuj ją. Pamiętaj by na etapie testowania dać sobie zapas kilku minut. Zastanów się co koniecznie chcesz zawrzeć w swoim rytuale, a z czego możesz zrezygnować lub co możesz skrócić. Nie chodzi przecież o to by zrywać się o 3:00 nad ranem. Sen jest bardzo ważny, dlatego kluczem jest skonstruowanie rytuału, który jak najlepiej pozwoli Ci wykorzystać poranne możliwości umysłu, kosztem czynności mało dla Ciebie istotnych. Zapisz na kartce swój rytuał, tak abyś dokładnie wiedziała co robisz w każdej minucie poranka. Ponieważ rytuał powinien być dostosowany do Twoich potrzeb, Twojego harmonogramu dnia i zobowiązań, koryguj go tak często, jak to będzie konieczne.

 

  1. Zlikwiduj BARIERY

Zastanów się co mogłoby Cię odwieść od trzymania się ustalonego rytuału i spróbuj te czynniki wyeliminować. Im mniej potencjalnych dystraktorów, tym mniej będziesz musiała podejmować decyzji, by jednak pozostać wierna rytuałowi i nie ulec rozproszeniu.

 

  1. Nie decyduj o ćwiczeniach – uczyń z nich nawyk

Wszystkim gorąco polecam włączenie do porannego rytuału ćwiczeń fizycznych (oczywiście nie jestem lekarzem, a każdy powinien kwestie uprawiania sportu przedyskutować ze swoim lekarzem).  Odrobina ruchu nie tylko zaowocuje w dłuższej perspektywie poprawą sylwetki, ale badania wykazały również, że w perspektywie krótkoterminowej aktywność fizyczna podnosi produktywność.

Włączenie ćwiczeń do porannego rytuału sprawi, że będziesz działać automatycznie, nie marnując czasu na niepotrzebne decyzje. Chodzi o to by nie zastanawiać się nad tym czy chce mi się dzisiaj iść poćwiczyć, lecz by wiedzieć, że jeśli dzisiaj jest wtorek godzina 19:00 to znaczy, że jestem na siłowni. Chodzi o to, by stało się to tak oczywiste, jak to, że w dni powszednie w godzinach 8:00-16:00 jesteś w biurze.

Ponieważ warto jak najlepiej wykorzystać poranną gotowość umysłu do działania rozważ poniższe wskazówki:

  • Ćwicz mało – ogranicz poranne ćwiczenia do minimum (chyba, że ćwiczysz z uwagi na jakiś duży cel związany z utratą wagi). Nie zapominaj przy tym o aktywności wpisanej w rytm dnia. Lekarze zalecają robienie 10.000 kroków dziennie. Możesz więc chodzić po biurze prowadząc rozmowy telefoniczne i wychodzić na spacer podczas przerwy obiadowej, lub po prostu wracając do domu wysiadać jeden przystanek wcześniej. A kiedy nadejdzie wiosna skorzystaj z roweru. Możesz podjechać na nim po zakupy, a może nawet dojechać do pracy.

 

  • Wybierz rozsądnie – wybierz taki rodzaj ćwiczeń, który będziesz wykonywać z przyjemnością i jednocześnie taki, który wpisywać się będzie w Twoje możliwości czasowe i lokalowe. Jedni lubią biegać, inni jeździć na rowerze, a jeszcze inni lubią jogę. Ci którzy mają bardzo mało czasu, albo nie mogą z niego wyjść z uwagi na dzieci, mogą zdecydować się na szybkie ćwiczenia w domu. Cokolwiek wybierzesz, powinno to współgrać z Twoim stylem życia.

 

  1. Zrób nawyk ze spotkań towarzyskich

Jeśli dbasz o równowagę między sferą zawodową i prywatną to zapewne chcesz spędzać czas z rodziną i znajomymi. To rodzi kolejne decyzje, no bo z kim i kiedy się spotkać? W tym przypadku polecam odpowiedni harmonogram. Rytuał wieczorny ustala czas spędzany z rodziną. Wyjątki od tego stanowią spotkania ze znajomymi, które mam umówione z góry na cały rok. Potrzebę dzwonienia i decydowania o dacie spotkania wyeliminowałam jednym prostym zabiegiem: ustalonymi z góry terminami, na przykład z jedną grupą znajomych spotykam się w każdą drugą środę miesiąca, a z kimś innym – w każdy pierwszy piątek miesiąca. Oczywiście jeśli mamy dodatkową potrzebę spotkania to umawiamy się dodatkowo, a jeśli nasz dzień spotkań koliduje z jakąś inną okazją lub ktoś się rozchoruje, to przekładamy dane spotkanie o tydzień. Dzięki temu, co do zasady, wszystkie spotkania są z góry umówione i nie trzeba o nich już decydować. Oczywiście częstotliwość spotkań powinniście ustalić podług Waszych potrzeb i możliwości.

Innym pomysłem jest ustalenie z rodziną (w przypadku rodzin z dziećmi) dni, w które dni tygodnia prawo do wychodnego ma tata, a w które mama. Oczywiście to nie oznacza, że musisz koniecznie wychodzić w każdą środę. Zawsze możesz zrezygnować z wyjścia i spędzić czas z rodziną, ale sam fakt, że „wychodne” masz tylko w środy spowoduje, że umawiając się z kimś nie będziesz musiała decydować o dniu.

 

  1. Wybierze cel na każdy tydzień

Każdy kolejny tydzień wymaga od nas podejmowania wielu decyzji. Jeśli nie masz nadrzędnego celu, to każdego dnia wybierasz z nieprzebranego worka możliwości, to czym akurat dzisiaj będziesz się zajmować. Taka praca nie pozwoli Ci zrealizować niczego dużego ponieważ opiera się na „gaszeniu pożarów”. Zamiast tego lepiej zaplanuj kolejne kroki, które doprowadzą Cię do celu, podziel je na kamienie milowe i rozpisz jak osiągnąć te kamienie. Dzięki temu dojdziesz do priorytetów na kolejne tygodnie. Planując kolejny tydzień wybierz 3-5 priorytetów. Każdego dnia powinnaś mieć wyznaczonych nie więcej jak 3 zadania koniecznie do wykonania.

Od zaplanowanego tygodnia dzielą Cię tylko 3 kroki:

  1. Skup się na jednym – na początek wybierz tylko jeden cel roczny, nad którym będziesz pracować. Cel musi być dokładnie sprecyzowany. Mając nadrzędny cel łatwiej będzie wybierać priorytety.

 

  1. Ustal kolejne kroki – z początkiem miesiąca zastanów się jakie czynności muszą zostać wykonane w ciągu najbliższych 30 dni, aby zbliżyć się do celu? W efekcie powinnaś uzyskać listę zadań. Z tej listy zadań będziesz wybierać przez najbliższy miesiąc.

 

  1. Ustal ile masz ile masz czasu – Twoja lista zadań na najbliższy miesiąc jest jak lista zakupów, sprawdź więc jakim dysponujesz budżetem, czyli ile czasu jesteś w stanie poświęcić na pracę nad celem, nie zaburzając równowagi między sferą zawodową i prywatną. Kiedy już to ustalisz możesz rozpisać zadania na kolejne dni. Nie wpisuj sobie zbyt dużo zadań na jeden dzień. Chodzi o to, by plan był realny. Zostaw również przestrzeń dla nieprzewidzianych zadań.

 

  1. Zaplanuj przeglądy – Raz w tygodniu zaplanuj czas na dokonanie przeglądu zadań i wszystkich list. Sprawdź co osiągnęłaś i ustal cele na kolejny tydzień. Na początku może to być pracochłonne, ale jak już będziesz miała wprawę, nie powinno Ci to zająć więcej jak 20 minut.

 

  1. W pracy też stwórz rytuał

Jeśli chcesz coś osiągnąć, musisz nie tylko wybrać priorytety na każdy miesiąc/tydzień/dzień, ale również zagwarantować sobie czas na ich realizację. Jeśli przychodzisz do pracy i zaczynasz od czytania wiadomości, to tak naprawdę zaczynasz od reagowania na czyjeś potrzeby, czyli realizujesz czyjeś cele. Zamiast tego ułóż harmonogram pracy. Zacznij od zjedzenia żaby czyli wykonania zadania, do którego czujesz największą niechęć. Z rana masz najsilniejszą wolę, więc najłatwiej będzie Ci się wreszcie rozprawić z tym zadaniem. Potem możesz na przykład poświęcić 30 minut na wyczyszczenie skrzynki odbiorczej i kolejne 2 godziny na pracę nad projektem. Podczas tych dwóch godzin pracuj nad dużym celem lub projektem. Potem możesz mieć na przykład godzinę na zadania z listy (czyli m.in. zadania wynikające z odebranych wiadomości e-mail),  itp. Harmonogram dnia układasz oczywiście w zależności od specyfiki zawodu. Dzięki temu nie tylko ograniczasz liczbę decyzji, ale również unikasz nieefektywnej wielozadaniowości.

Wyobraź sobie produktywny dzień: wszystkie zaplanowane działania zostały wykonane i skreślone z listy, a Ty po pracy, zamiast padać ze zmęczenia jesteś pełna energii i z radością spędzasz czas z rodziną. Jakby tego było mało z entuzjazmem oczekujesz kolejnego dnia, mimo, że to jeszcze nie jest weekend.

Aby tak wyglądały Twoje dni musisz wcześniej podjąć pewne działania. Wybierz przynajmniej jedną z opisanych w całym cyklu strategii i wciel ją do swojego życia.

 

Którą strategię wybierasz?

 

STRATEGIA #1: PODEJMUJ MNIEJ DECYZJI

STRATEGIA #2: ZAPROJEKTUJ STRATEGIĘ PODEJMOWANIA DECYZJI

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

JAK UNIKNĄĆ ZŁYCH DECYZJI? (część 1) Jak to się dzieje, że dokonujemy niezdrowych i nieefektywnych wyborów, nawet wtedy, kiedy doskonale znamy konsekwencje? Powszechnie uważa się, że te z...
JAK UNIKNĄĆ ZŁYCH DECYZJI? (część 2) Naukowcy odkryli, że siła woli nie jest nieograniczonym zasobem, lecz tak jak mięśnie męczą się, gdy ich często używamy, tak samo nasza siła woli wycz...
ZAPĘTL NAWYK   Połowa stycznia za nami. W uszach nie huczą już fajerwerki i resztki szampana dawno z nas wyparowały, a wraz z nimi kac, ale tylko ten fizyczn...
TIP OF THE MONTH: STWÓRZ SWÓJ SYSTEM DLA NOTATEK   Notatka to skrótowy zapis najważniejszych informacji. Notatki robimy na spotkaniach, czytając książki. W formie notatki zapisujemy też nasze p...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty