jak uniknąć złych decyzji

JAK UNIKNĄĆ ZŁYCH DECYZJI? (część 1)

Jak to się dzieje, że dokonujemy niezdrowych i nieefektywnych wyborów, nawet wtedy, kiedy doskonale znamy konsekwencje? Powszechnie uważa się, że te złe decyzje są wynikiem braku silnej woli . Lecz badacze z Uniwersytetu Columbia udowodnili, że siła woli wcale tak nie działa. Zdziwisz się jak bardzo codzienne małe decyzje obciążają Twoją siłę woli, która jest Ci przecież niezbędna do podejmowania tych życiowych i ważnych wyborów. Na szczęście okazuje się, że istnieją proste rozwiązania, które pomogą Ci opanować Twoją siłę woli i podejmować lepsze decyzje w bardziej spójny sposób.

 

Niesprawiedliwe wyroki

Zgodnie z wynikami badania opublikowanymi w National Academy of Sciences, psychologowie zbadali czynniki, które mają wpływ na decyzję sędziego o udzieleniu zgody lub odmowie zwolnienia warunkowego. Naukowcy wzięli pod lupę 1.112 orzeczeń sądowych z okresu 10 miesięcy. Wszystkie te orzeczenia dotyczyły podań o zwolnienie warunkowe. Można by przypuszczać, że na sędziów miały wpływ takie czynniki jak rodzaj popełnionego przestępstwa. Jednak wyniki pokazały coś zupełnie przeciwnego. Na decyzje sędziów miał wpływ szereg czynników, które w ogóle nie powinny grać roli na sali sądowej, np. pora dnia. Badacze odkryli, że rano sędzia był skłonny wydać korzystne orzeczenie przez 65% czasu. Jednak im sędzia miał za sobą więcej decyzji, a więc wraz z upływem dnia, szanse na korzystne dla kryminalisty orzeczenie stopniowo spadały, aż osiągały zero procent. Po odświeżającej przerwie obiadowej sędzia wracał wypoczęty i tym samym prawdopodobieństwo korzystnych orzeczeń znowu wzrastało do 65%, by znowu z czasem stopniowo się zmniejszać. Ten trend utrzymał się w przypadku ponad 1.100 spraw. Nie miało znaczenia czy chodziło o morderstwo, gwałt, czy kradzież, kryminalista miał większe szanse opuścić więzienie jeśli jego rozprawa zaplanowana została w godzinach rannych lub od razu po przerwie obiadowej.

 

Zabójca produktywności,
z którym stykasz się 35.000 razy w ciągu dnia

Jak się okazuje siła woli jest jak mięsień i tak jak mięśnie w Twoim ciele, tak samo siła woli przy ciągłym używaniu ulega zmęczeniu. Za każdym razem, kiedy podejmujesz decyzję, to tak jakbyś robiła kolejne okrążenie na bieżni. I tak jak Twoje mięśnie są po biegu zmęczone, tak samo siła Twojej woli blaknie wraz z każdą kolejną decyzją. Badacze często nazywają to zjawisko zmęczeniem decyzyjnym.

Kiedy Twoja siła woli jest osłabiona, a Twój mózg jest przemęczony decyzjami, które musiał podjąć, łatwiej jest od razu odmawiać, niż analizować sytuację (stąd we wspomnianym badaniu z upływem dnia wzrastał odsetek odmownych decyzji sądu).

To awykonalne, aby dokładnie powiedzieć ile decyzji musimy podejmować w ciągu całego dnia, ale mówi się, że jest ich aż 35.000. Decyzje podejmujemy prawie bez przerwy: czy dosolić zupę, którą stację radiową włączyć, czy obejść stół z prawej czy lewej strony. Każda z tych decyzji powoli zabija Twoją produktywność. Każda decyzja uszczupla Twoją siłę woli i dlatego tak efektywne są działania nawykowe, bowiem nawyk jako działanie zautomatyzowane nie wymaga podejmowania decyzji.

Nawet jeśli wydaje Ci się, że sama nie doświadczasz zmęczenia decyzyjnego, to jednak najpewniej jest ono obecne w Twoim życiu. Jak często po powrocie z pracy czujesz się wyczerpana i nawet jeśli chciałabyś pójść na siłownię, Twój zmęczony mózg podpowiada Ci byś odpuściła, usiadła na kanapie i odpoczęła. To jest właśnie typowy objaw zmęczenia decyzyjnego. Jak często zdarzyło Ci się, że po dotarciu do domu nie starczało Ci już siły woli, aby ugotować zdrową kolację, albo popracować nad rozwojem swojej pasji? To też kwestia wyczerpania w ciągu dnia pokładów silnej woli. Jeśli w ciągu dnia musisz podjąć zbyt wiele decyzji (nawet tak błahych jak wybór dania w restauracji), to  pod wieczór nie masz już siły woli niezbędnej do podejmowania złożonych, życiowych decyzji. Zmęczenie decyzyjne jest więc kolejnym dowodem na skuteczność metody połknięcia żaby jako pierwszej rzeczy z rana.

Ograniczenie zmęczenia decyzyjnego przekłada się w sposób oczywisty na produktywność, bowiem im większa siła woli, tym większe prawdopodobieństwo, że nie olejesz zaplanowanych na wieczór zadań.

Mimo, że wszyscy częściej lub rzadziej padamy ofiarą zmęczenia decyzyjnego istnieją sposoby by mu przeciwdziałać. Sekret tkwi w planowaniu i odpowiednim zorganizowaniu swojego życia.

Najskuteczniejsze w walce ze zmęczeniem decyzyjnym okazały się 3 poniższe strategie:

  1. Podejmuj mniej decyzji

    Może brzmi banalnie, ale często właśnie najprostsze rozwiązania są najbardziej skuteczne.

  2. Opracuj proces podejmowania decyzji

    Zaprojektuj swój własny system, który pomoże Ci szybciej podjąć decyzję, kiedy nie można tego uniknąć (punkt 1).

  3. Ukorzeń właściwe nawyki

    Ukorzeń nawyki, które uchronią Cię przed podejmowaniem decyzji.

Dzisiaj zajmiemy się pierwszą strategią.

 

STRATEGIA #1

PODEJMUJ MNIEJ DECYZJI

Najprostszym sposobem by ustrzec się zmęczenia decyzyjnego jest… ograniczenie liczby podejmowanych decyzji. Oczywiście łatwo powiedzieć – trudniej zrobić. Zawsze pojawią się w ciągu dnia jakieś niespodziewane kwestie wymagające Twojej decyzji. Na to nic nie poradzisz – takie jest życie. Jednak w większości przypadków wyczerpują nas te decyzje, które są powtarzalne. Marnowanie siły woli na decyzje, których można było uniknąć za sprawą planowania, jest nieefektywne, dlatego poniżej przedstawiam techniki, które pomogą Ci w prosty sposób (dzięki planowaniu i organizacji) ograniczyć liczbę powtarzalnych i prostych decyzji:

  1. Przestań jeść gdzie i co popadnie!

Może to brzmi nieprawdopodobnie, ale badania pokazują, że w ciągu dnia podejmujemy aż 226 decyzji związanych z jedzeniem. Pomyśl tylko ile siły woli mogłabyś zaoszczędzić dzięki wprowadzeniu jednego prostego rozwiązania – planu posiłków. Planowanie posiłków, to nie tylko oszczędność Twojej samokontroli (nie musisz zastanawiać się co kupić, gdzie zjeść). Z własnego doświadczenia podpowiadam, że jest to również oszczędność czasu (wystarczy jedna wizyta w sklepie, by kupić wszystko co będzie Ci potrzebne) i pieniędzy (nic nie wyrzucasz, bo kupujesz tylko to co potrzebne jest na dany tydzień). Jeśli zaplanujesz nie tylko samo menu, ale również ustalisz odgórnie pory posiłków, to ograniczysz także liczbę decyzji związanych z tym kiedy zjeść. To nie koniec korzyści. Wisienką na torcie jest to, że jedząc regularnie i spożywając domowe posiłki, unikasz podjadania i niezdrowych potraw typu fast food, co wpływa na Twoje zdrowie i figurę.

Na początek zastanów się co masz w lodówce i spiżarni, co lubisz jeść, jak dużo jesz i kiedy głodniejesz. Następnie korzystając z tych informacji rozpisz plan posiłków na cały tydzień. Tam gdzie się da planuj tak by gotować na kilka dni. Pamiętaj, że możesz nie tylko przechowywać w lodówce, ale też mrozić. Wykorzystuj resztki. Na podstawie planu spisz listę zakupów.

Jeśli lubisz gotować możesz spróbować swoich sił w przygotowywaniu bento .

Warto rozważyć tzw. „dietę pudełkową”, czyli catering zapewniający Ci całodzienne wyżywienie. Eliminujesz w ten sposób również decyzje odnośnie tego co ugotować w danym tygodniu i zyskujesz jeszcze więcej czasu, bo nie zmywasz, nie jeździsz na zakupy i nie gotujesz. Wiele osób uważa, że nie stać ich na ten rodzaj wyżywienia, ale warto zastanowić się ile wart jest Twój czas? Pamiętaj, że kiedy gotujesz w domu dodatkowo zużywasz gaz, wodę, prąd i detergenty, czego często, licząc opłacalność takiej diety, nie bierzemy pod uwagę.

Skuteczne wskazówki:

  • Zadbaj o różnorodność – mam swoje ulubione potrawy, bo są smaczne i łatwe w przygotowaniu, ale jakbym nie jadła nic poza nimi, to szybko bym się znudziła. Czasem wystarczy, że inaczej coś doprawisz, albo kupisz jakieś warzywo, którego jeszcze nie jadłaś (np. bardzo zdrowy i coraz łatwiej  dostępny topinambur).
  • Gotuj na zapas – nowożytna myśl techniczna uzbroiła nas w lodówki i zamrażarki. Zrób z nich użytek i gotuj na kilka dni.
  • Dostarczaj glukozębadania pokazały, że siła woli i samokontrola potrzebują glukozy. Źródłem glukozy są węglowodany (cukry) proste zawarte w takich produktach, jak: słodycze, miód, dżem, owoce, soki owocowe oraz węglowodany złożone zawarte w produktach zbożowych (chleb, ryż, kasze, makarony, płatki) i warzywach. Najbardziej polecane jest jedzenie węglowodanów złożonych, ponieważ wchłaniają się wolno z przewodu pokarmowego i przez kilka godzin będą dostarczać glukozy niezbędnej do pracy mózgu.
  • Nie musisz gotować – nie musisz spędzać kilku godzin w kuchni. Możesz posiłkować się półproduktami, albo kupować jedzenie „na mieście”. Aby wykluczyć decyzyjność możesz na przykład zaplanować w którym barze/restauracji będziesz jeść danego dnia. Innym rozwiązaniem jest zamówienie cateringu (tzw. „dieta pudełkowa”).

 

  1. Ogranicz decyzje zakupowe

Zakupy mogą znacznie  uszczuplić Twoje zasoby siły woli. Badacze z Uniwersytetu Columbia przeprowadzili bardzo ciekawe badanie . Badacze udawali pracowników sklepu pracujących na tzw. promocji. Proponowali oni klientom próbki dżemów. Kiedy oferowali 6 smaków 30% osób, które spróbowało dżemu dokonało również zakupu. Jednak kiedy badacze dysponowali 24 rodzajami dżemów zakupu dokonały tylko 3% testujących klientów. Zdaje się, że w drugim wariancie decyzja była zbyt przytłaczająca.

Za każdym razem kiedy idziesz na zakupy ilość decyzji zalewa Twój mózg niczym powódź. Użyj poniższych wskazówek, aby ograniczyć liczbę decyzji zakupowych do minimum.

Skuteczne wskazówki:

  • Sprawdź czego brakuje – Już wiesz, że posiłki warto zaplanować, a planując je powinnaś uwzględnić to co masz w spiżarni. Zanim przygotujesz listę zakupów sprawdź co masz w domu. Twoja lista powinna być szczegółowa tzn. zawierać informację o ilości (waga, sztuki etc). Możesz również zapisać ulubioną markę produktu.
  • Wybierz ulubione marki – wybierając ulubione marki spożywcze kierowałam się naturalnymi składami, zaś wybierając krem – jego skutecznością. Na liście zapisuj jaki dokładnie produkt chcesz kupić. Jeśli masz ulubioną markę, to w oczywisty sposób ograniczasz decyzje.
  • Uzupełniaj listę na bieżąco – aby nie zapomnieć o przyprawach i innych produktach codziennego użytku (np. sól, dezodorant, folia aluminiowa) zawsze, gdy się kończą wpisz je na listę zakupów. Do listy dopisz też jeśli masz do kupienia prezent dla kogoś. Na końcu uzupełnij listę o produkty, których brakuje Ci do przygotowania potraw zaplanowanych na przyszły tydzień.
  • Zorganizuj listę zakupów według trasy pokonywanej w sklepie – moja lista zakupów podzielona jest na sekcje zgodnie z tym przez jakie działy będę przechodzić. Dzięki temu nie biegam po sklepie za losowo spisanymi produktami, co znacznie przyspiesza wykonanie zadania.
  • Rób mniej wypadów na zakupy – jeśli zaplanujesz posiłki na cały tydzień, to jesteś w stanie kupić wszystko czego potrzebujesz podczas jednych zakupów.

 

  1. Zapanuj nad garderobą

Co zyskiwał Steve Jobs ubierając sie codziennie tak samo? Być może tworzył w ten sposób rytuał sukcesu? Zupełnie jak Clark Kent, który nosił kostium supermena, tak samo Steve Jobs zakładając swój czarny golf nie był jakimś tam przedsiębiorcą, lecz TYM Steve’m Jobs’em. Przeistaczał się w wizjonera tworzącego super idee. A być może po prostu chciał w ten sposób zmniejszyć liczbę decyzji, oddalając tym samym widmo zmęczenia decyzyjnego? Podobno Barack Obama zapytany kiedyś dlaczego nosi tylko szare i granatowe garnitury wyjaśnił, że chce w ten sposób zmniejszyć liczbę decyzji, ponieważ nie chce zaprzątać sobie głowy takimi decyzjami, jak to co założyć lub  zjeść, bo ma zbyt wiele innych decyzji do podjęcia.

Każdy ma inny stan garderoby i inny do niej stosunek, dlatego nie będę Ci narzucać gotowego rozwiązania. Sama musisz wybrać z czym będziesz się czuła komfortowo. Zgodnie z filozofią Marie Kondo lubię każda sztukę odzieży znajdującą się w mojej garderobie i nie mam powodów by ją uszczuplać, bowiem regularnie pozbywam się tego czego z jakichś powodów już nie będę nosić. Teoretycznie mnogość możliwości może utrudniać podjęcie decyzji, dlatego tak jak w przypadku posiłków polecam w niedzielę przygotować zestawy na cały tydzień.

Jeśli jednak nie pozbywasz się regularnie zbędnych (nie pasujących na Ciebie lub do Twojego stylu i zniszczonych) ubrań, to najwyższy czas to zrobić. Zacznij od wielkiego przeglądu szafy i usuń z niej to czego nie nosisz. Może weźmiesz udział w projekcie 333? Polega on na tym, że na najbliższe 3 miesiące wybierasz maksymalnie 33 sztuki odzieży (w tym butów i dodatków), które będziesz nosić. W tej liczbie nie zawierają się bielizna, czy biżuteria o wartości sentymentalnej np. obrączka. Po upływie 3 miesięcy wybierasz kolejne 33 sztuki. W efekcie powinnaś dojść do wniosku w czym czujesz się i wyglądasz najlepiej oraz mieć już swoje ulubione zestawy. Jeśli wytrwasz w tym wyzwaniu cały rok, może się okazać, że bez żalu pozbędziesz się rzeczy, których nie wybrałaś w żadnym kwartale. Kolejnym efektem „ubocznym” powinno być bardziej uważne podejście do kupowania ubrań i dodatków. Kupując mniej możesz śmiało postawić na jakość, gdyż ubrania przez Ciebie noszone będą bardziej uniwersalne i mają Ci starczyć na dłużej. Czemu wtedy nie zaszaleć i nie kupić sobie markowych butów, czy okularów przeciwsłonecznych? Jeśli pozbędziesz się tego co nijakie zawsze będziesz dobrze ubrana. To znaczy że nawet Twój domowy uniform powinien wyglądać atrakcyjnie i schludnie. Kup nowy dres i koszulkę z zabawnym nadrukiem, coś wygodnego i ładnego, abyś czuła się wygodnie, swobodnie i nie wstydziła się tego jak wyglądasz.

Skuteczne wskazówki:

  • Schowaj nienoszone ubrania – schowaj wszystko to czego nie nosisz (bo jest odzieżą sezonowa, bo próbujesz do tego schudnąć, bo jest niewygodne itp.). W szafie na wierzchu (czyli z łatwym dostępem) zostaw, to w czym na bieżąco chodzisz. Resztę schowaj z tylu lub na dnie szafy. Jeśli zostawisz zimą w widocznym miejscu letnią sukienkę codziennie widząc ją podświadomie podejmować będziesz decyzję by jej nie zakładać. To też decyzja.
  • Podziel ubrania na kategorie – powieś osobno sukienki, spódnice, koszule itp. Jeśli chcesz założyć sukienkę, to skierujesz się od razu w stronę sukienek i nie będą Cię rozpraszać inne części garderoby.
  • Przygotuj z wyprzedzeniem – w niedzielę jest u mnie dzień prasowania i wyboru zestawów na kolejny tydzień. Zaczynam od sprawdzenia prognozy pogody i kalendarza. Chodzi o to by strój dobrać nie tylko do warunków atmosferycznych, ale również od wyzwań, które czekają Cię danego dnia. Przykładowo kiedy prowadzę warsztaty preferuję spodnie. Sprawdzam czy wybrane ubrania nie wymagają prasowania i w razie potrzeby przy okazji je prasuję i odświeżam. Dzięki temu przez cały tydzień nie muszę podejmować decyzji co założyć.

 

  1. Nie daj się rozproszyć

Społeczeństwo w wielu przypadkach ma mylne pojęcie o dystraktorach. Najwyraźniejszym przykładem jest zachwyt nad wielozadaniowością, podczas gdy multitasking, to nic innego jak bardzo szybkie przenoszenie uwagi z jednego zadania na drugie, które zamiast podnosić, zaniża produktywność.

Jeśli ktoś potrafi się skoncentrować w głośnym, pełnym bodźców środowisku, to często chwalony jest za umiejętność skupienia, chociaż takie środowisko negatywnie wpływa na produktywność i siłę woli, bowiem każdy dystraktom, nawet jeśli go zignorujemy, jest kolejną podejmowaną przez Ciebie decyzją. Najprościej będzie zacząć od usunięcia dystraktorów komputerowych.

Skuteczne wskazówki:

  • Ustaw pustą stronę startową – jeśli Twoją stroną startową jest jakiś popularny portal, za każdym razem kiedy otwierasz przeglądarkę internetową pojawiają się przykuwające wzrok obrazki i intrygujące nagłówki. Nawet jeśli nie dasz się im skusisz, to musisz wpierw podjąć taką decyzję, dlatego lepiej ustawić sobie jako stronę startową pustą zakładkę.
  • Uprość pulpit – jeśli zaśmiecasz pulpit plikami, folderami, skrótami, za każdym razem będziesz podejmować decyzję, aby ich nie klikać. Na początek załóż jeden folder i wrzuć tam wszystko co masz na pulpicie. Zaplanuj czas na przeniesienie tych dokumentów na ich miejsce (możliwie nie na pulpicie).
  • Ukryj aplikacje, których nie używasz – stwórz folder dla aplikacji. Te, z których rzadko korzystasz wrzuć do podfolderu. To dokładnie jak schowanie na dnie szafy nie używanych w danym sezonie ubrań.

 

Wszystkie powyższe techniki i wskazówki można bardzo szybko wcielić w życie. To, że zaplanujesz coś dzień, czy tydzień wcześniej oznacza, że nie będziesz później marnować siły woli na te decyzje. Poświęcenie czasu na planowanie i uproszczenie codziennych czynności da Cie więcej mentalnej przestrzeni na codzienne podejmowanie ważnych decyzji.

Za tydzień część druga, a w niej:
STRATEGIA #2: zaprojektuj proces podejmowania decyzji.

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

ZAPĘTL NAWYK   Połowa stycznia za nami. W uszach nie huczą już fajerwerki i resztki szampana dawno z nas wyparowały, a wraz z nimi kac, ale tylko ten fizyczn...
5 POMYSŁÓW NA ROZPOCZĘCIE PRODUKTYWNEGO DNIA PRACY... Jak często przychodzisz do biura i zastanawiasz się: „od czego zacząć?”. Jeśli masz pilne zadanie do wykonania lub poranne spotkanie to wybór jest ocz...
Metoda 90-90-1, czyli jak skoncentrować się na cel... Życie pełne jest dystraktorów odwracających naszą uwagę od głównego celu. Telefony i wpadające do skrzynki odbiorczej maile powodują, że realizujemy c...
TIP OF THE MONTH: ZRÓB DOBRY UŻYTEK Z KALENDARZA   Zwykły kalendarz w swej prostocie jest genialnym i mega skutecznym narzędziem zarządzania sobą w czasie. Firmy prześcigają się w tworzeniu wym...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • http://www.babskiblues.pl/ Babski Blues

    Bardzo przydatny dla mnie wpis :) Twoje wskazówki są bardzo cenne i pomogą zapanować nad chaosem :) Buziaki

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Trzymam kciuki za ogarnięcie chaosu (^_^)

  • http://www.fitspirit.pl Marzena Kud

    Bardzo mi się podoba Twój wpis, czytałam z zaciekawieniem. Lubię, jak ktoś zaczyna coś od badania albo dowodu naukowego:) U siebie najbardziej muszę popracować nad ukorzenieniem nawyków -szczególnie związanych z treningiem i trzymaniem diety, żeby się cały dzień nie zastanawiać, kiedy mam ćwiczyć, tylko ćwiczyć;)jakoś nad myciem zębów się nie zastanawiam, chciałabym,żeby ćwiczenia u mnie działały tak samo;) Dałaś mnóstwo porad i wskazówek, na pewno skorzystam. Dzięki!

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      W tym roku będzie całkiem sporo o nawykach, ponieważ aż do jesieni trwa wyzwanie NAWYKnij do produktywności (^_^)