rozany-krzew

8 POWODÓW BY POWIEDZIEĆ WIELOZADANIOWOŚCI NIE!

 

W dzisiejszych czasach większość ludzi prowadzi bardzo intensywne życie. Kto z nas nie ma grafiku wypełnionego po brzegi? Kto nie pędzi z jednego spotkania na drugie, z pracy po dziecko itd.? Zawsze gdzieś gonimy i planujemy kolejne kroki, martwiąc się jednocześnie tym co wydarzyło się wcześniej. Kiedy pracujesz na etat, prowadzisz bloga, administrujesz grupę i zajmujesz się domem i rodziną multitasking (wielozadaniowość) może się wydawać idealnym rozwiązaniem. W końcu Twoja doba ma tylko 24 h, a zadań do wykonania jest całe mnóstwo. Jednak wielozadaniowość nie jest metodą na zwiększenie produktywności.

 

Czy próbowałaś kiedyś pracując (w domu) oglądać telewizję, zajmować się dziećmi, albo pracować na dwóch komputerach? Jestem winna zarzucanych czynów. Kiedyś myślałam, że praca będzie mniej uciążliwa jeśli włączę w tle ulubiony serial. Jednak okazało się, że praca zajmowała mi wtedy 2-3 razy więcej czasu, a z serialu pamiętałam może połowę. Intuicyjnie wyczuwałam, że z tą wielozadaniowością jest coś nie tak. Jeszcze niedawno każdy marzył, by umieć robić wiele rzeczy na raz. Dzisiaj zaczynamy się z tego wycofywać, ponieważ jest coraz więcej twardych dowodów naukowych na szkodliwość wielozadaniowości.

Czy wielozadaniowość w ogóle istnieje?

Przede wszystkim zacznijmy od tego czym wielozadaniowość jest. Czy odpowiadałaś kiedyś na maile podczas telekonferencji, albo „siedziałaś na fejsie” oglądając film? Robiąc tak oczekujesz, że mózg podzieli swoją uwagę. Tymczasem jest to niemożliwe. Zjawisko psychologicznego okresu refrakcji, z którym mamy tu do czynienia, sugeruje, że kontrola czynności jednoczesnych polega w istocie na przetwarzaniu szeregowym (jedno zadanie po drugim), a nie równoległym (dwa zadania na raz). Ludzki mózg nie ma zdolności dzielenia uwagi między kilka zadań w jednym czasie. Nasz mózg nie jest przystosowany do wielozadaniowości. To co nasz mózg robi w takich chwilach, to nic innego jak bardzo szybkie przenoszenie uwagi z jednego zadania na drugie. Wielozadaniowość, jest więc bitwą, którą zadania toczą między sobą o Twoją uwagę. Czy taka bitwa może mieć pozytywny wpływ na Ciebie, Twoją pracę, a nawet Twoje otoczenie? Dlaczego jest zakaz korzystania z telefonów komórkowych podczas prowadzenia samochodu? Ludzki mózg nie jest przystosowany do pisania smsów i prowadzenia auta w tym samym czasie. Nie jesteśmy zdolni do jednoczesnego skupienia się na drodze i na pisaniu wiadomości. Przypomnij sobie o tym, kiedy następnym razem sięgniesz po telefon prowadząc auto: Mózg nie jest w stanie procesować dwóch zdań w tym samym czasie!

 

Skutki wielozadaniowości

  1. Wielozadaniowość uszkadza mózg

Kiedy próbujesz zmusić mózg do wielozadaniowości, uszkadzasz go. Bitwa o Twoją uwagę, którą toczą zadania, to z perspektywy mózgu ciągle zakłócenia. Ekspozycja na częste zakłócenia i rozproszenie uwagi prowadzi natomiast do podniesienia poziomu stresu. Takie przeciążenie poznawcze jest jak atak ogromną liczbą bodźców, a to z kolei wpływa na znudzenie mózgu i spowolnienie jego reakcji. Badacze z Uniwersytetu Sussex odkryli, że ludzie, którzy regularnie wykonują kilka zadań na raz mają niższą gęstość mózgu w rejonach odpowiedzialnych za empatię, kontrolę emocjonalną i poznawczą. Mam też dobrą wiadomość – te uszkodzenia można zminimalizować jeśli podejmować się będziesz zadań wymagających koncentracji lub ograniczyć dystraktory.

 

  1. Wielozadaniowość obniża produktywność i uzależnia

Zastanówmy się teraz jak takie wielokrotne szybkie przełączanie uwagi między zadaniami może wpływać na naszą produktywność. Mimo, że przeskakiwanie między zadaniami może dać Ci fałszywe poczucie, że dużo robisz, tak naprawdę Twoja produktywność jest zaniżona. Dzieje się tak, ponieważ za każdym razem, kiedy przenosisz uwagę, tracisz czas na mentalne „wejście” w zadanie. A więc im częściej przełączasz uwagę, tym więcej czasu marnujesz. Jesteś więc zaganiana, bez przerwy coś robisz, żonglujesz zadaniami, ale tak naprawdę kręcisz się w miejscu i efekty Twojej pracy są ledwo widoczne. Wykonywanie prostych zadań, jak czytanie i odpowiadanie na maile, mogą ustrzec Cię przed zwolnieniem, ale to zadania, które mają prawdziwą wartość budują umiejętności i prowadzą do awansu. Bycie dumnym z umiejętności wykonywania wielu czynności na raz (co jak już wiemy nie istnieje), to nic innego jak bycie dumnym z tego, że się często traci uwagę i koncentrację, a to raczej nie jest godne pochwały.

Ile tracisz? Według badań Twoja produktywność spada o 40%.

 

  1. Wielozadaniowość sprawia, że głupiejesz

Wielozadaniowość upośledza umiejętność uczenia się. Badacze z Uniwersytetu w Londynie odkryli, że wielozadaniowość przy czynnościach poznawczych obniża IQ. Wyniki IQ osób stosujących wielozadaniowość w zadaniach poznawczych, spadła do takiego samego  poziomu, co wyniki badanych będących pod wpływem marihuany oraz tych, którzy nie przespali nocy. Co więcej badania te pokazały, że już sama świadomość, że masz w skrzynce mailowej nieprzeczytaną wiadomość może zredukować IQ „wielozadaniowca” aż o 10 punktów. Panowie są w gorszej sytuacji od Pań, ponieważ ich (mężczyzn) iloraz inteligencji może spaść nawet o 15 punktów, co oznacza, że poznawczo dorównują ośmiolatkowi.

Co więcej „wielozadaniowcy” uzależniają się od ciągłej gratyfikacji (np. zajrzenie do Internetu), którą otrzymują po wykonaniu małego zadania, takiego jak wysłanie jednego maila.

 

  1. Wielozadaniowość redukuje zdolność do robienia połączeń i zapamiętywania

Wielozadaniowość redukuje zdolność zapamiętywania. Kolejne badania pokazują, że kiedy wykonujesz wiele zadań jednocześnie tracisz zdolność do pamiętania co robiłaś, uczenia się i masz problemy z wdrożeniem tego czego się nauczyłaś. Aby coś zapamiętać musimy się skupić. Skupić uwagę. Zakładając, że poświęciłaś uwagę wykonywanej czynności, kolejnym etapem formowania się wspomnienia jest kodowanie. Następuje ono na poziomie podświadomym podczas snu. Mózg szybko odtwarza wydarzenia z całego dnia, wybierając fragmenty, które wydaje mu się, że będą dla Ciebie najciekawsze  i które chciałabyś zachować w pamięci długotrwałej. Kiedy śpisz Twój mózg wzmacnia połączenia synaps potrzebne do tego, aby wspomnienie przetrwało.

Dawanie mózgowi przestoju jest kluczowe, aby zapamiętywać więcej. Kiedy na niczym się nie skupiamy i pozwalamy naszym myślom swobodnie płynąć, tworzą się połączenia i wzorce w mózgu, które przedłużają wspomnienia. Dodanie odrobiny emocji szczególnie tych silnych również wzmacnia wspomnienia. Wielozadaniowość nie daje mózgowi tej przestrzeni niezbędnej do zapamiętywania.

 

  1. Wielozadaniowość sprawia, że stajesz się bardziej skłonna oszukiwać

Kiedy Twoja praca jest przerywana i zakłócana (a taką sytuacją jest wielozadaniowość) zwiększa się prawdopodobieństwo, że popełnisz błędy, których normalnie byś uniknęła (pamiętaj, że wyniki IQ „wielozadaniowców” są zbliżone do osób po nieprzespanej nocy lub tych pod wpływem marihuany). Wielozadaniowość sama w sobie nie uczyni z Ciebie osoby nieuczciwej, ale czując presję czasu (a do tego prowadzi wielozadaniowość, ponieważ wykonujesz zadania dłużej – niska produktywność) możesz zacząć szukać „skrótów”.  I właśnie wtedy popełniamy błędy, które mogą nas wpakować w problemy.

 

  1. Wielozadaniowość obniża jakość pracy

Badanie przeprowadzone przez National Bureau Of Economic ujawniło, że wielozadaniowość zmniejsza wykonanie przez co projekty trwają dłużej. Ciągłe rozproszenie powoduje, ze popełniasz więcej błędów, a więc nic dziwnego, że cierpi na tym jakość Twojej pracy. Myślisz, że robiąc wiele rzeczy naraz ludzie mają Cię za Supermana? Wręcz przeciwnie. Popełniając błędy (co jak już wiemy jest naturalne przy wielozadaniowości) tylko się kompromitujesz i wychodzisz na osobę której brak profesjonalizmu. Badanie z 2014 roku pokazało, że zakłócenia trwające nawet zaledwie 2-3 sekundy (popupy, powiadomienia) wystarczyły by podwoić liczbę błędów, którą badani popełniali w przydzielonym zadaniu.

 

  1. Wielozadaniowość nasila się u użytkowników mobilnych

Wygląda na to że urządzenia mobilne takie jak smartfony i tablety zwiększają naszą wielozadaniowość. Wszystkiemu winna miniaturyzacja – smartfon, czy tablet to urządzenia przenośne i do tego lekkie i małe. Wyciągnięcie telefonu podczas oglądania filmu jest po prostu łatwe.

Zgodnie z ankietą 2012 Nielsen Survey 47% użytkowników tabletów powyżej 13 roku życia odwiedza media społecznościowe oglądając telewizję, 27% wyszukuje informacje na temat oglądanych reklam, a 61% sprawdza podczas programu pocztę.

 

  1. Wielozadaniowość męczy

Ludzie mają ograniczone zasoby uwagi. Są one redukowane za każdym razem kiedy przełączasz się między zadaniami. Co może mieć miejsce nawet 400 razy dziennie. Dlatego właśnie czujesz się zmęczona pod koniec dnia, bo zużyłaś całe zasoby.

 

Wielozadaniowość: DOBRA CZY ZŁA

Ale wielozadaniowość nie jest tak do końca zła. Człowiek prawie zawsze wykonuje wiele czynności w tym samym czasie, na przykład gotując obiad, słucha radia, albo słuchając wykładu robi notatki. W większości wypadków jednoczesne wykonywanie kilku czynności nie pociąga za sobą negatywnych skutków, ponieważ czynności są dość proste albo dobrze zautomatyzowane. Problem pojawia się wtedy, gdy przynajmniej jedna z jednoczesnych czynności staje się bardziej wymagająca. Na przykład pisanie mail’a i słuchanie podcast’u może przekroczyć nasze możliwości. Zresztą czynności wykonywane w tym samym czasie, nawet jeśli wykonujesz je poprawnie, zwykle spowalniają się wzajemnie. Obsługa czynności jednoczesnych jest tłumaczona przez teorię zasobów. Każda czynność wymaga pewnej porcji zasobów uwagi, których ilość jest ograniczona. Dlatego nadzorowanie dwóch czynności na raz musi prowadzić do pogorszenia wykonania przynajmniej jednej z nich, chyba, że obie są tak proste, że ich łączne zapotrzebowanie na zasoby nie przekracza ogólnych możliwości mózgu. Pamiętaj, że to czy zadanie jest proste zależy od Twoich umiejętności. Na przykład przepisywanie tekstu na komputerze i jednoczesne słuchanie radia może być trudne (pochłania wiele zasobów) dla osoby, która rzadko używa komputera do pisania, ale będzie zadaniem prostym (pochłania mało zasobów) dla kogoś kto potrafi pisać bezwzrokowo i robi to często.

Jeśli jednoczesne wykonywanie czynności przekracza możliwości mózgu, jedna czynność może być uprzywilejowana i wtedy poziom jej wykonania się nie obniża. Obniża się jednak poziom wykonania tej drugiej czynności. Jeśli nie ma wyraźnych wskazówek ani decyzji co do tego, która czynność jest priorytetowa, może dojść do obniżenia poziomu wykonania obu czynności.

Dzisiejsza młodzież często ma zwyczaj uczenia się przy muzyce. Czy to dobrze? I tak i nie. Muzyka podczas pracy, czy nauki nie będzie szkodzić, a wręcz pomoże jeśli będzie to muzyka z falami gamma. Aktywność gamma związana jest z procesami poznawczymi, między innymi z pamięcią. Muzyka instrumentalna będzie też nie najgorszym wyborem. Odradzam natomiast muzykę z tekstem. Słuchając piosenek za bardzo zaczynamy angażować mózg, przypominając sobie słowa lub je analizując. Możesz jednak słuchać muzyki sprzątając, prasując, biegając, ćwicząc, lub wykonując inne czynności nie angażujące mózgu poznawczo. Ale pamiętaj, że zgodnie z hipotezą przełączania uwagi, nawet czynności w pełni zautomatyzowane i wykonywane równolegle wymagają więcej czasu niż każda z nich osobno.

 

NA ZAKOŃCZENIE

Wszyscy wiemy, że wielozadaniowość jest nieefektywna. Badanie z 2007 roku przeprowadzone na pracownikach Microsoft pokazało, że kiedy odpowiadali na maile i reagowali na powiadomienia, to średnio prawie 10 minut zajmowało im poradzenie sobie ze skrzynką odbiorczą lub wiadomościami i kolejne 10-15 minut zajął im powrót do pierwotnie wykonywanego zadania. Oznacza to, że zaledwie 3 rozproszenia w ciągu godziny, mogą spowodować, że nic przez te 60 minut nie zrobisz, poza odpowiadaniem na maile oczywiście.

Często jednak mimo że wiemy, iż wielozadaniowość szkodzi naszej produktywności to i tak próbujemy wykonywać kilka angażujących czynności na raz. Zaglądamy na facebook’a oglądając film zupełnie tak jakbyśmy z góry zakładali, że to co tam znajdziemy okaże się o wiele ciekawsze niż to co obecnie robimy.

Często mamy poczucie, że musimy wypełnić jakąś czynnością każdą minutę. I to jest w porządku, by nadać każdej minucie sens czy to będzie relaks, medytacja, sprzątanie czy praca. Ale czy naprawdę musimy minutom nadawać podwójne znaczenie i robić kilka rzeczy na raz?

 

Jakie proste czynności lubisz ze sobą łączyć?

Już za tydzień poznasz sposoby na zwalczenie wielozadaniowości.

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

NA POCZĄTKU BYŁ CHAOS… Wiecznie zajęta. Zestresowana. Przytłoczona ogromem obowiązków. Czy któreś z tych określeń opisuje Ciebie? Tak właśnie się czułam po urodzeniu dziecka...
3 najczęstsze błędy w formułowaniu nawyków Nawyk w terminologii psychologicznej, to zautomatyzowana czynność, którą nabywa się w wyniku ćwiczenia, najczęściej powtarzania. Brzmi jak coś banalni...
ZAPĘTL NAWYK   Połowa stycznia za nami. W uszach nie huczą już fajerwerki i resztki szampana dawno z nas wyparowały, a wraz z nimi kac, ale tylko ten fizyczn...
Wykorzystaj nawyki do osiągania celów (wyzwanie!)...   W 2013 roku trzech psychologów z Californii (David Neal, Wendy Wood i Aimee Drolet) przeprowadziło szereg eksperymentów mających na celu znale...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • http://www.makehappylife.pl Make Happy Life

    Dla mnie wielozadaniowość jest akurat czymś dobrym. To znaczy jeżeli czynności nie są wymagające. Gdy karmiłam dziecko piersią czytałam w tym czasie książki, albo gdy zmywam słucham podcastów. Połączenie takich czynności nie sprawia mi problemów i wcale nie zauważam, żeby naczynia były brudne 😉 Ogólnie to staram się nie skupiać na dwóch poważnych sprawach jednocześnie bo wiem, że to nie daje efektu. Pisanie maili i podcast – odpada :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Dokładnie tak. Tak jak napisałam w przedostatnim akapicie wielozadoniowość bywa dobra (^_^)

  • http://martielifestyle.blogspot.com Martielifestyle

    Jeżeli o mnie chodzi, to wielozadaniowości mówię stanowcze Nie. Już nie raz, przekonałam sie, że proste czynności, które wykonujemy po kilka, w jednym czasie zabierają po 10 razy więcej czasu, siły i energii. Świetny artykuł! Wiele wyniosłam z niego dla siebie, pięknie mnie zainspirowałaś i niektóre akapity dały mi wiele do myślenia. :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Czerwienię się i oczywiście zapraszam częściej (*^_^*)

  • http://asertywnamama.pl/ Magdalena / AsertywnaMama.pl

    generalnie wielozadaniowość w postaci robienia kilku rzeczy, które aktywują ten sam rodzaj uwagi, rzeczywiście uważam za fatalne dla efektywności i jakości funkcjonowania. Ale np. prasowanie, czy bieganie z równoczesnym słuchaniem podcastów – dlaczego nie? Takie łączenie w pary czynności, które potrzebują różny rodzaj zaangażowania – u mnie – się sprawdza.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Tak też napisałam w przedostatnim akapicie (^_^).
      Czynności nie angażujące poznawczo np. bieganie i słuchanie muzyki nie wykluczają się wzajemnie.
      Co więcej podkreśliłam, że coś co wymaga dużo uwagi u mnie wcale nie musi być tak angażujące dla drugiej osoby.
      Na przykład świeżo upieczony kierowca może mieć problem z prowadzeniem samochodu i słuchaniem radia albo rozmową ze współpasażerem. Takiego problemu może natomiast nie mieć ktoś, kto dużo „ćwiczył” czynność prowadzenia, czyli kierowca zawodowy.

  • http://dp-good-for-you.blogspot.com/ D&P blog

    Ja lubię skupiać się na jednej rzeczy, chociaż przyłapuję się na tym, że pisząc np. post czy odpowiadając na e-maila, kiedy jakaś strona się ładuje – buszuję w telefonie. Muszę się tego oduczyć 😉

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Są zawody, które mają bardzo częste wymuszone przerwy. Przykładowo montażysta od czasu do czasu musi wyrenderować plik z rojektem. Czasem trwa to kilka godzin i wtedy jest to solidny kawałek czasu, który można wykorzystać na pracę nad innym projektem, wyczyszczenie poczty, czy prace administracyjne. Gorzej jeśli render trwa 15 minut i często jest powtarzany. Najłatwiejszym rozwiązaniem jest zajrzeć do sieci, ale najefektywniejszym byłoby użycie listy 5 minutowych zadań.
      Ładowanie strony to jednak zbyt krótki czas aby wykonać jakieś zadanie. Faktycznie warto się powstrzymać:)

  • http://opiekunowie.eu/ Krystyna M.

    Jeśli robię coś ważnego – uczę się, piszę – muszę mieć spokój i ciszę. Żadnej muzyki czy telewizji. Przy mniej ważnych rzeczach już mi to nie przeszkadza. Niestety, nieraz wielozadaniowość jest wpisana w rodzaj wykonywanej pracy, ale jest się po tym dwa razy bardziej zmęczonym.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Słuszna uwaga. Wielozadaniowość bardzo wyczerpuje, ponieważ nie tylko zużywa uwagę, ale też stresuje, czego unikamy, kiedy nie żonglujemy zadaniami.