źródło: kaboompics.com
źródło: kaboompics.com

5 ZASAD, DZIĘKI KTÓRYM ZYSKASZ WIĘCEJ CZASU DLA SIEBIE!

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego jak bardzo produktywność uzależniona jest od równowagi między sferą zawodową i prywatną. Na sferę prywatną składa się jednak zarówno ładowanie akumulatorów jak i wydatkowanie energii. Nie oszukujmy się – zabawa z żywiołowym dzieckiem może człowieka kompletnie wykończyć. Czas prywatny należy więc tak zagospodarować, aby nie tylko wydatkować energię na uszczęśliwianie innych, ale przede wszystkim tak, aby naładować własne akumulatory. Pomyśl o sobie jak o latarce. Jeśli będzie ona cały czas włączona w końcu jej baterie się wyczerpią. Trzeba ją więc ładować, po to aby mogła dawać światło.

W biurze spędzam ponad 8 godzin, kiedy więc wreszcie odbieram córkę ze żłobka, jestem cała dla niej. Razem spędzamy 3-4 godziny. Potem jest czas dla mnie i dla męża. To moment na ładowanie akumulatorów i za nic z niego nie zrezygnuję, bo chcę by moje dziecko miało mamę cierpliwą, uśmiechniętą i z pasjami. Bez odpoczynku i czasu dla siebie samej nie byłoby to możliwe. Jak ja to robię, że mam czas dla siebie? Nic wyszukanego, po prostu kładę dziecko o wyznaczonej porze spać.

Mam świadomość, że niektórzy z czytelników mogą się oburzyć i powiedzieć, że stosuję „zimny chów”. Oczywiście są osoby, które najlepiej realizują się i odprężają spędzając czas z dzieckiem. To jest kwestia bardzo indywidualna. Jeśli wciąż „emitujesz” jasne światło, którym rozświetlasz życie swojego dziecka, mimo, że kładzie się ono spać o 23:00, to szczerze zazdroszczę. Pozostałym mówię: pozbądź się wyrzutów sumienia i zrób przestrzeń dla siebie i swoich potrzeb! Bo na nic dziecku rodzic, który mdleje z przepracowania?

Pamiętaj, że partner to jedyna osoba, którą w życiu wybrałaś. Rodziców się nie wybiera, dzieci też nie, ale męża tak. Dzieci z gniazda wyfruną, a z mężem będziesz do końca życia. Musisz mieć więc czas na pielęgnowanie waszej więzi.

1. Rytuał
Kiedy przed napisaniem tego tekstu robiłam wywiad, zdziwiłam się jak mało ludzi stosuje wieczorne rytuały. Najczęściej rodzice tłumaczyli, że są tak zmęczeni, że nie mają już siły dyscyplinować dzieci i pilnować czasu i kolejności czynności. A to duży błąd. Gdyby tylko Ci rodzice zmobilizowali się i codziennie usypiali dzieci zgodnie z rytuałem, tak naprawdę zyskaliby więcej czasu dla siebie. Najlepszym na to dowodem jest moja rodzina. Ja zawsze usypiam córkę zgodnie z rytuałem. Dzisiaj zasnęła o 19:30, wczoraj o 20:00. Kiedy jednak kładzie ją mój mąż, który nie przestrzega rytuału, córka zasypia ok. 21:30- 22:00.
Dlatego już dziś wprowadź stały czas i kolejność wieczornych działań. U nas rytuał zaczyna się kolacją. Od tego momentu następuje zawsze ten sam zestaw czynności w niezmiennej kolejności.

Są też określone zasady. Jeśli córka nie chce wejść do łóżka, a czas przewidziany na zabawę już minął, to wychodzę z pokoju. To jest czas dla rodziców. Jeśli córka nie chce się kłaść, to jej nie zmuszam, ale nie wolno jej już wtedy nas angażować w zabawę. Po skończonej zabawie, Di woła mnie bym wsadziła ją do łóżeczka i zasypia. Oczywiście nie myśl, że taki efekt uzyskasz po jednym wieczorze, ale u nas wystarczyły 3 dni, żeby córka zapamiętała obowiązujący wieczorem rytuał i zasady. Starsze dzieci mogą jednak potrzebować więcej czasu na przyswojenie nowych reguł. Z pomocą może przyjść tablica magnetyczna z oznaczeniem kolejnych czynności, na której dziecko może zaznaczać magnesami co już zrobiło.
Również drzemka powinna być poprzedzona rytuałem. Rzecz jasna w tym wypadku rytuał jest odpowiednio krótszy. Wystarczy np. przytulenie, bajka i kołysanka. Przykładowo w żłobku mojej córki dzieci tworzą pociąg i „jadą” razem na drzemkę.

2. Odpowiednia zabawa i lektura
Rytuał powinien opierać się na wyciszaniu dziecka. Unikaj więc zabaw, które pobudzają. Najlepiej sprawdzi się czytanie książek. Osobiście polecam „O króliku, który chce zasnąć” autorstwa Forssén Ehrlin Carl-Johan. Książka korzysta z idei NLP, czyli programowania neurolingwistycznego. Tekst jest specjalnie skonstruowany, a autor sugeruje określony sposób czytania, które razem sprawiają, że słuchacz, a czasem nawet czytelnik, bardzo szybko zasypiają.

czasglammam.pl
czasglammam.pl

Di z początku nie chciała bym czytała jej tę książkę. Za czwartym podejściem się udało i zasnęła przy 3 stronie. Wydaje mi się, że jej opór związany był z bardzo spokojnym tonem czytania, ale kiedy przekonała się, że wpływa to na nią relaksująco poddała się temu i czasem sama prosi o „królika”. Najlepszy wynik to jak Di zasnęła w połowie pierwszej strony!

3. Środowisko
Z uwagi na produkcję melatoniny najlepsze warunki do snu to absolutna ciemność. Dodatkowo lekarze wskazują, że najbardziej komfortowo śpi się w temperaturze ok. 21°C. Warto usunąć wszystkie dystraktory, czyli mówiąc najogólniej sprzątnąć sypialnię i wyłączyć urządzenia grające. Szybkiemu zapadnięciu w sen sprzyja również biały szum, który często wykorzystywany jest w zabawkach i aplikacjach dla maluchów.

4. Grafik
Nasz sen regulowany jest przez rytm okołodobowy. To ten „zegar”, który mówi ciału kiedy jest czas na sen, a kiedy czas wstawać. Rytm okołodobowy jest uzależniony od wieku. Aby sen był regenerujący powinien mieć miejsce zgodnie z tym rytmem. Próbując dziecko uśpić poza porami wyznaczonymi przez rytm okołodobowy, dziecko będzie miało problem z zaśnięciem i może się wybudzać. Często nastolatki i dorośli w sposób sztuczny opóźniają porę zaśnięcia. Nastolatki na ogół dlatego ze późne kładzenie się spać utożsamiają z byciem dorosłym, zaś dorośli z uwagi na ogrom obowiązków i zobowiązań, których się podjęli.
Są jednak osoby, które mają zaburzenia rytmu dobowego, to są te osoby, które mówią o sobie, że są „sowami”. Takiego malucha będzie trudniej Ci uśpić, ale wszystkie rzeczy, które przytaczam w tym tekście będą pomocne.

5. Technologia
Nie wiem czy wiesz, że współcześnie zmorą zdrowego snu są urządzenia elektroniczne, a dokładnie światło niebieskie emitowane przez ekrany. Nasz mózg reaguje na ten rodzaj światła tak jak na światło słoneczne, co zaburza produkcję melatoniny odpowiedzialnej za regulowanie rytmu dobowego. Dlatego właśnie wszystkie urządzenia z monitorami należy wyłączyć 60 minut przed snem. Nie dawaj więc dziecku przed snem tabletu, ani komórki.

Kiedy Twoje dziecko już zaśnie możesz wreszcie zacząć ładować własne akumulatory. Jeśli Twoim problemem jest walka z wyrzutami sumienia, że za mało czasu spędzasz z dzieckiem, ale jednocześnie padasz ze zmęczenia (dosłownie padasz), to polecam książkę „W Paryżu dzieci nie grymaszą” Pameli Druckerman.

czasglammam.pl
czasglammam.pl

A może Twoim sposobem na ładowanie akumulatorów będzie wspólny rytuał z mężem? Nie myśl sobie, że powyższe rady odnoszą się tylko do dzieci. Wręcz przeciwnie! My wszyscy potrzebujemy przygotować nasze ciała i umysły i wyciszyć się przed snem.

Tobie też należy się zdrowy sen

Ludzie potrzebują w życiu rytuałów. Nie tylko dzieci. Dorośli też. Jeśli zawsze przed snem będziesz robić te same rzeczy, to zaczyna się dziać podobnie jak z psem Pawlowa. Tylko Ty zamiast ślinić się na widok czerwonej lampki, zaczniesz czuć się senna, np. przy wieczornej lekturze.

Wieczorny rytuał jest tak samo ważny dla dzieci jak i dla dorosłych. Kluczem do zdrowego snu jest wyłączenie się z dziennych aktywności oraz kładzenie się spać o stałej porze. Dlatego Ty też o stałej porze wyłączaj się z codziennych czynności i skup na śnie. Co powiesz na gorącą kąpiel, a potem czytanie, pisanie pamiętnika, planowanie jutrzejszego dnia, albo inną relaksującą czynność? To świetny sposób na wyciszenie się po całym dniu i przygotowanie umysłu i ciała do snu.

Przed zaśnięciem sprzątnij sypialnię, by nie rozpraszał Cię bałagan. Jeśli masz problem z zaśnięciem wypróbuj też biały szum. Sama czasami sięgam po dźwięk suszarki odtwarzany z aplikacji. Jeśli to nie pomoże, to może napij się melisy.
Z uwagi na dużą skłonność dorosłych do zbyt późnego kładzenia się spać i tym samym zaburzania rytmu okołodobowego warto sprawdzić, czy położenie się spać chociaż 30 minut wcześniej nie zaowocuje większym wyspaniem i energią z rana.

Jeśli zaś chodzi o technologię, to pamiętaj, że czytnik do książek elektronicznych również emituje niebieskie światło, dlatego warto mieć w domu książki papierowe.

A więc do dzieła! Już dziś pozbądź się wyrzutów sumienia i połóż dziecko wcześniej spać, by mieć czas na ładowanie akumulatorów.

A jutro wstań wypoczęta i rozbłyśnij z pełną mocą!

Udostępnij lub polub:
FACEBOOK
FACEBOOK
SOCIALICON
Follow by Email
RSS

Przeczytaj również

Tip Of The Month: Zoptymalizuj sen! Dzisiaj mam dla Ciebie praktyczną poradę: zoptymalizuj sen! Czy można zoptymalizować sen? Jak się okazuje - można! Każdy jest inny. Różnimy się stane...
RECENZJA: W Paryżu dzieci nie grymaszą (Pamela Dru... Kto by się spodziewał, że z wizyty u neurologa wrócę z nową pozycją na liście książek do przeczytania. Jak to się stało? Otóż podczas badania ...
Motywujesz, czy dołujesz? Wielokrotnie pisałam o motywacji, bowiem do dokonywania zmian w życiu niezbędne są wiedza, odwaga, zaangażowanie i motywacja. Kiedy poddajesz się na d...
Bo męska rzecz być daleko, a kobieca – wiern... Właśnie otworzyłam komputer, by napisać zaplanowany tekst, kiedy usłyszałam rzeczowy ton reklamowego lektora tłumaczący, że "mamy nie chorują" i to ...

O autorze

GlamMam

Zobacz wszystkie posty
  • http://headdivided.pl/ Dominika R.

    Hmm, nie wiedziałam, że rytuały są takie ważne, jakbym sę mogła cofnąć w czasie, to bym o tym powiedziała moim rodzicom 😀 MOże łątwiej by im ze mną poszło?
    Zaciekawił mnie tez ryruał ze żłobka z pociągiem – bardzo fajny pomysl miały nauczycielki!
    „Dlatego właśnie wszystkie urządzenia z monitorami należy wyłączyć 60 minut przed snem. ” – czy to dotyczy wszystkich, czy tylko dzieci? :)

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Wyłączanie monitorów dotyczy wszystkich.
      tzw. niebieskie światło emitowane przez ekrany (komputery, telewizory, tablety, a nawet komórki i czytniki e-booków) zaburza produkcję melatoniny. Organizmowi wydaje się, że wciąż jest dzień przez co melatonina nie osiąga wystarczająco wysokiego stężenia, abyśmy poczuli się senni.

  • http://nietransparentnie.pl/ eV

    Ciekawy wpis, choć nie każdemu jest w stanie pomóc. Nie zawsze da się regularnie iść spać – zwłaszcza, jeśli pracuje się nieregularnie. Ale komuś na pewno pomożesz :)
    Jedyne do czego bym się doczepiła, to informacja, że czytnik emituje niebieskie światło. Czytniki nie emitują żadnego światła – no chyba, że są to tablety przerobione na czytniki, które można kupić w sklepie „wszystko po 4 złote”, albo podświetlane Paperwhite, którego światło w niczym nie przeszkadza.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Jeśli masz na myśli urządzenia w stylu e-ink, to faktycznie nie ma potwierdzenia, by miały równie negatywny wpływ na sen jak np. tablety.
      Z niecierpliwością czekam na ostateczne rozstrzygnięcie tej kwestii przez naukowców. (^_^)

  • http://stabilizacja-finansowa.blogspot.com/ Wojtek

    trzeba będzie popróbować kilku opisanych przez Ciebie metod. może uda mi się wyczarować kilka dodatkowych minut w ciągu doby

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Trzymam kciuki (^_^)

  • http://www.matczysko.pl/ Mama Filipa

    Zgadzam się z Tobą. My też mamy swoje rytuały, a to że dziecko śpi z nami w dostawionym łóżeczku nie przeszkadza nam cieszyć się sobą. Od kilku dni jest to rozchwiane przez wirusówkę, która dopadła syna, ale gdy tylko wszystko wróci do normalności, to mój mały świat nie bedzie już tak rozjechany. Mamy czas dla siebie wzajemnie, ja mam czas dla swojego ciała i ducha, a także dla prowadzenia bloga.

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      Przede wszystkim życzę zdrowia dla synka.
      I właśnie o to chodzi, żeby tak się zorganizować (nie tylko wieczorem), aby mieć czas na to co dla nas w danym momencie jest ważne(^_^)

  • http://www.DomDobreMiejsce.pl/ Monika Myszka-Wieczerzak

    Od dawna już chodzę z takim przekonaniem, że bardzo dużo mówi się o zbawiennym wpływie rytuałów na dzieci, a zapomina się o tym, jak bardzo rytuały przydają się nam, rodzicom. Cieszę się, że w swoim wpisie nie ominęłaś tej kwestii :). Pozdrawiam ciepło!

    • http://czasglammam.pl GlamMam

      W ogóle za często mówi się o dzieciach tak jakby to był inny gatunek. A dzieci to przecież ludzie, tak samo jak ich rodzice. Więcej nas łączy niż dzieli (^_^)